Na szczęście moda taka panuje,
że wyjść z domu z torbą dużą pasuje.
Kosmetyczka moja bowiem jest całkiem spora,
nigdy nie wiem przecież na co przyjdzie pora.
Bezwzględnie zawsze tusz do rzęs w niej być musi,
do wyjścia z domu bez wytuszowanych rzęs nikt mnie nie zmusi.
Do kresek kredkę zawsze też zabieram,
bo czasem się zapomnę i ręką z oka ścieram.
Ze sobą zawsze też podkład i puder noszę,
ponieważ świecić się wprost nie znoszę.
Do tego jakiś kremik nawilżający,
do twarzy czy ust się nadający.
Cień do powiek czasem mi się zabrać zdarzy,
nigdy nie wiadomo co się w dzień wydarzy.
I jeszcze perfum mała buteleczka -
taka pierwszej pomocy apteczka
Zdjęcia