Jeśli chodzi o działanie kosmetyków, to często mówi się o ich działaniu przeciwobrzękowym i stymulującym lipolizę, natomiast efekty takie są widoczne w badaniach in vitro.

Kosmetyki można traktować jedynie wspomagająco, bo w większości przypadków jest mało prawdopodobne, że składnik lipolityczny położony na powierzchni skóry dotrze aż do tkanki tłuszczowej (chyba, że w połączeniu z mezoterapią).
Niektóre składniki w kosmetykach działają natomiast maskująco, nawilżająco i wygładzająco, co
optycznie wygładza skórę.
Sama dieta też nie wystarczy, ponieważ trzeba pobudzić krążenie w głębokich partiach skóry.
Dlatego popieram fido i uważam, że
ćwiczenia i masaże to najskuteczniejsze metody walki z cellulitem.
Generalnie trzeba działać wielokierunkowo i codziennie

Bo przez trzy miesiące, jak jest opisane w powyższym artykule, możemy jedynie poprawić wygląd skóry, ale nie zlikwidujemy cellulitu - to jest defekt, który będzie nam towarzyszył przez całe życie.