Uroda.com / Artykuły / Złość piękności szkodzi, czyli o wpływie stresu na urodę

Artykuły

Złość piękności szkodzi, czyli o wpływie stresu na urodę

2012-02-23


Żyjemy w dość trudnych czasach. Jesteśmy zabiegani, często zmęczeni. O wpływie braku snu na nasz organizm pisałam już w poprzednim artykułu. Okazuje się, że stres też ma znaczenia nie tylko na nasze zdrowie, ale i urodę.

Wioleta Derkowska

Autor:

Wioleta Derkowska

Bezstresowe życie okazuje się być niemożliwe w dzisiejszych czasach. Istnieją zapewne osoby, które taki styl życia prowadzą, jednak jest ich zapewne niewielka ilość. W większości nie jesteśmy tego uniknąć. Ze stresem stykamy się w pracy, na uczelni, ale i w domu. Powiedzenie „złość piękności szkodzi” okazuje się być jak najbardziej trafne. 

Oznaki widać nawet przy krótkotrwałym stresie. Są to zapuchnięte, zaczerwienione oczy, ale także tzw. „worki” pod oczami. Pojawiają się one często z powodu braku lub niedoboru snu, a także z powodu bezsenności, na który zestresowana osoba jest narażona. 

Długotrwały stres wiąże się natomiast z problemem utrzymania wody w organizmie, przez co skóra i cera są przesuszone, odwodnione. Dlatego też staje się ona szorstka i odwodniona, przesuszona. Traci blask, staje się ziemista. Często też powstają stany zapalne, ponieważ osłabiona na skutek stresu skóra, staje się idealnym podłożem do rozwoju bakterii. 

Włosy także odczuwają nadmiar stresu. Mogą one nadmiernie się przetłuszczać lub wręcz przeciwnie, nadmiernie przesuszać. Często także wypadają i to całymi garściami lub też nie „trzymają” farby, przez co konieczne jest ich częstsze farbowanie. 

Na stres ciężko jest poradzić, a całkowite jego wyeliminowanie jest niemal niemożliwe. Czy to oznacza, że nie ma ratunku dla naszej urody? Oczywiście, że nie. Na wzmocnienie włosów warto zastosować odżywki. Z zapuchniętymi oczami najlepiej poradzą sobie okłady ze świetlika, rumianku, herbaty lub krótki masaż kostkami lodu. Z przesuszoną skórą najlepiej poradzą sobie oliwki, które pomagają zatrzymywać wody w skórze, a także wszelkiego rodzaju balsami i żele do kąpieli z olejkami. 

Najważniejsze jest jednak, aby kosmetyki używać z „głową”. Ich nadmiar na pewno nie pomoże nam poradzić sobie z naszym problemem, mogą jedynie zwalczyć skutki stresu. Z drugiej jednak strony najgorsze co można dla skóry zrobić, to zaprzestanie jakiejkolwiek pielęgnacji, ale także stosowanie wszelkich używek, typu alkohol, papierosy, nadmiar kawy  oraz niewłaściwa dieta pozbawiona minerałów i witamin, oparta tylko na wysokokalorycznych posiłkach i słodzonych, gazowanych napojach.  Rujnują one dodatkowo nasze zdrowie i wygląd. 


Ocena: 50

Komentarze (22)

 

  • 2012-08-02 21:39:33
    Jeśli złośc piękności szkodzi to ja juz powinnam wyglądac jak czarownica.. :D
    IP: 80.52.171.85
  • 2012-03-18 14:56:26
    duszyczka25Ela:Przeważnie tak jest;-)
    IP: 178.36.106.11
  • 2012-03-18 14:55:53
    aniuska42: W sumie nie tylko w pracy. Chociaż to tez zależy kto jaka pracę wykonuje. Stykamy się z nim wszędzie także w szkole, na uczelni. Natłok egzaminów robi swoje.
    IP: 178.36.106.11
  • 2012-03-18 14:54:38
    haann: Nie ma chyba takiej możliwości w dzisiejszych czasach.A szkoda.
    IP: 178.36.106.11
  • 2012-03-18 14:53:56
    kamelia: Niestety nie jesteśmy w stanie do końca wyeliminować tego "cichego zabójcy".
    IP: 178.36.106.11
  • 2012-03-18 14:52:27
    anoli101: No świetnie by tak było. Trzeba opatentować ten pomysł.;-)
    IP: 178.36.106.11
  • 2012-03-18 14:51:23
    ewelszczes: Ma Pani rację. Kto w dzisiejszych czasach żyje bezstresowo. Chyba nikt.
    IP: 178.36.106.11
do góry strony