Woda z kranu czy na pewno szkodliwa?
Z przeprowadzonych badań konsumenckich wynika, że ponad 60 % społeczeństwa nie ma zaufania do „kranówki”. Większość z nich przyznaje, iż uważa, że taka woda jest przyczyną wielu chorób.
Boimy się podawać ją dzieciom, przekonani, że nieprzegotowana woda z kranu jest źródłem bakterii i może spowodować różnorodne choroby. Odstrasza nas jej zapach, smak, kolor, twardość, osad oraz świadomość, że zawiera chlor. Właśnie, dlatego kupujemy wodę mineralna w butelkach – przekonani, że jest o wiele lepsza i co najważniejsze – zdrowsza dla naszego organizmu.
Brita jest niemiecka firmą produkującą filtry do wody. Znana na rynku jest od 60 lat,
a w Polsce od 15. Dzbankowe filtry tej firmy przeznaczone są do filtrowania wody kranowej, w celu przeistoczenia jej w zdatna do picia. Posiadają one wiele międzynarodowych certyfikatów jakości. Większość społeczeństwa zaopatrzyła się w podobne urządzenia, aby zminimalizować zawartość chloru i osadu w „kranówce” i uczynić ją zdatna do picia. Czy naprawdę mamy się, czego obawiać?
Okazuje się, że nie. Co najważniejsze
woda z kranu jest odpowiednia do picia, nie jest szkodliwa dla człowieka i co najważniejsze nie ma sensu kupować wody mineralnej! Krajowe i unijne przepisy określają ilość dopuszczalne, nieszkodliwe dla zdrowia stężenie substancji takich jak metale ciężkie i osady. Są jednak ich śladowe ilości, które znajdują się w niej w wyniku transportu wody do naszych domów. Wiele osób gotuje wodę, myśląc, że dzięki temu zmienia jej smak, zapach. Znacznie skuteczniejsze jednak jest filtrowanie wody, chociaż i to nie ma sensu. W „kranówce” nie ma żadnych bakterii, a osad to składniki mineralne. Jeśli woda z kranu jest twarda, oznacza to, że ma składniki mineralne, a tym samym zapobiega chorobom serca.
Zatem nie warto kupować wody butelkowanej. Woda z kranu nie jest szkodliwa, nie ma się czego obawiać. Gotowanie wody tak naprawdę nie zmienia jej składu i nie ma większego sensu. Ponadto okazuje się, że woda butelkowana jest słabo zmineralizowana, a tym samym nie jest tak zdrowa, jak… ”kranówka”.
Brita jest niemiecka firmą produkującą filtry do wody. Znana na rynku jest od 60 lat,
a w Polsce od 15. Dzbankowe filtry tej firmy przeznaczone są do filtrowania wody kranowej, w celu przeistoczenia jej w zdatna do picia. Posiadają one wiele międzynarodowych certyfikatów jakości. Większość społeczeństwa zaopatrzyła się w podobne urządzenia, aby zminimalizować zawartość chloru i osadu w „kranówce” i uczynić ją zdatna do picia. Czy naprawdę mamy się, czego obawiać?
Okazuje się, że nie. Co najważniejsze
woda z kranu jest odpowiednia do picia, nie jest szkodliwa dla człowieka i co najważniejsze nie ma sensu kupować wody mineralnej! Krajowe i unijne przepisy określają ilość dopuszczalne, nieszkodliwe dla zdrowia stężenie substancji takich jak metale ciężkie i osady. Są jednak ich śladowe ilości, które znajdują się w niej w wyniku transportu wody do naszych domów. Wiele osób gotuje wodę, myśląc, że dzięki temu zmienia jej smak, zapach. Znacznie skuteczniejsze jednak jest filtrowanie wody, chociaż i to nie ma sensu. W „kranówce” nie ma żadnych bakterii, a osad to składniki mineralne. Jeśli woda z kranu jest twarda, oznacza to, że ma składniki mineralne, a tym samym zapobiega chorobom serca.
Zatem nie warto kupować wody butelkowanej. Woda z kranu nie jest szkodliwa, nie ma się czego obawiać. Gotowanie wody tak naprawdę nie zmienia jej składu i nie ma większego sensu. Ponadto okazuje się, że woda butelkowana jest słabo zmineralizowana, a tym samym nie jest tak zdrowa, jak… ”kranówka”.
Komentarze (13)