Uroda.com / Artykuły / Walka o marzenia. Wywiad z Honoratą Skarbek

Artykuły

Walka o marzenia. Wywiad z Honoratą Skarbek

2013-10-16


Honey opowiada o pracy na planie nowego teledysku do utworu pt. „Insomnia”. Mówi o swoich pasjach do tatuaży. Zdradza sekrety idealnej sylwetki.

Wioleta Derkowska

Autor:

Wioleta Derkowska



Wioleta Derkowska: W mediach częściej pojawiasz się jako „Honey”. Dlaczego wybrałaś taki pseudonim artystyczny?

Honorata Skarbek: To chyba najczęstsze pytanie od początku mojej kariery, a historia nie jest w ogóle ciekawa. <śmiech> Miałam wtedy 13 lat i pisałam z kolegą na gadu-gadu na temat najnowszego filmu Jessica Alby, pt. "Honey". Stwierdził, że pasowałby do mnie ten pseudonim i tak już zostało.

W.D.: W 2012 roku zadebiutowałaś jako modelka. Jak to się stało?

H.S.: Spontaniczna sytuacja. Znajoma projektantka, w której kreacjach miałam przyjemność kilka razy chodzić, zaproponowała mi to, a ja się zgodziłam. Chciałam zobaczyć, jak to jest mieć na sobie suknię ślubną po raz pierwszy.

W.D.: Jak dbasz o siebie, swoją figurę?

H.S.: Mam obsesję na punkcie dbania o włosy. Od kilku lat nie kupuję żadnych kosmetyków, które zawierają sylikony. Używam tylko naturalnych lub sprawdzonych, fryzjerskich produktów do stylizacji włosów. Preferuję również maski z naturalnych olejków np. arganowego lub kokosowego. Zawsze muszę mieć zrobione paznokcie u rąk i stóp. Nie lubię malować się na co dzień, dlatego jedyne, czego używam każdego ranka to hipoalergiczny krem do twarzy.

W.D.: Stosujesz diety?

H.S.: Nigdy w życiu nie stosowałam żadnych diet. Jedyne, co piję to woda mineralna w dużych ilościach, nie lubię słodkich i gazowanych napojów. Zrezygnowałam z fast-foodów, z których kiedyś często korzystałam na trasie koncertowej, kiedy nie mieliśmy czasu jeść niczego zdrowego. Z powodu mojego trybu życia, niestety, jadam nieregularnie i często późno. Na szczęście mam szybką przemianę materii i moja waga przy wzroście 174 cm wciąż oscyluje między 59, a 62 kg.

W.D.: To może uprawiasz sport?

H.S.: Staram się regularnie chodzić na basen, lubię biegać na bieżni i 2 razy w tygodniu uczęszczam na saunę. Nie robię jednak niczego szczególnego. <śmiech>

W.D.: Zauważyłam, że jesteś miłośniczką tatuaży? Masz ich kilka. Co one oznaczają?

H.S.: Mam 4 tatuaże. Klucz wiolinowy na nadgarstku, pięciolinie z napisem "mae drems come true", napis "never say never" na karku oraz fragment wiersza Emily Dickinson na temat nadziei na wewnętrznej stronie ręki. Każdy z tych tatuaży ma dla mnie ogromne znaczenie i jest odzwierciedleniem mojej osobowości, pasji czy wartości, którymi staram się kierować w życiu.

W.D.: Jakie to są wartości?

H.S.: Bardzo ważna w życiu jest dla mnie nadzieja, walka o swoje marzenia, brak wątpliwości podczas realizowania ich, wiara w siebie i determinacja. O tym opowiadają moje tatuaże.

Ocena: 0

Komentarze (0)

 

do góry strony