Urodziwe Państwo Środka
Chiny kojarzą mi się głównie z Wielkim Murem i łamaniem praw człowieka. Nie będę ukrywać, że odczuwam przed tym krajem pewnego rodzaju strach, z powodu którego być może nigdy nie odważę się doń pojechać, ale pewnie właśnie z tego powodu postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej, o czymś zupełnie niezwiązanym z polityką a bardzo ciekawym – o tajemnicach urody mieszkanek Państwa Środka.
W pielęgnacji ciała Chinek ogromne znaczenie ma nie tylko dbanie o zewnętrzny wygląd lecz także o zdrowie. Jedzą to, co osobiście uwielbiam czyli ryby i owoce morza, a piją zieloną i białą herbatę. Ale herbaty używane są nie tylko do picia lecz - dzięki swym antyoksydacyjnym właściwościom - w formie płukanek, kąpieli czy toników.
Włosy na błysk
Włosy Chinek są błyszczące dzięki płukance z zielonej herbaty. Do filiżanki naparu z zielonej herbaty dodają łyżeczkę olejku rozmarynowego i całością polewają głowę. Olejek zapobiega łupieżowi oraz przetłuszczaniu się włosów, należy jednak
zachować ostrożność bowiem ma on bardzo silny zapach oraz nie jest polecany dla kobiet w ciąży. Osoby, które nie mogą stosować olejku rozmarynowego mogą zamiast tego stosować olej z kamelii, który wtarty we włosy nawilży je idealnie, odżywi oraz sprawi, że nawet oporne na układanie proste włosy łatwiej się ułożą.
Perłowa twarz
Prawie całkowicie u nas nieznanym specyfikiem od wieków używanym przez mieszkanki Państwa Środka jest perła w proszku. Tak, to dokładnie takie same perły, które my nosimy w formie biżuterii, tyle że sproszkowane. Perła łagodzi zaczerwienienia i podrażnienia, a także sprawia, że skóra nią pokryta wygląda na młodą i rozświetloną.
Ryżowa maseczka
Innym, bardzo ciekawym sposobem na piękną cerę, jest kompres z wody ryżowej. Należy gotować ryż chiński przez 20 minut. Po upływie tego czasu wyciągnąć ryż i ostudzić wodę a następnie zamoczoną w niej gazę położyć na twarz na 10 minut. Taki zabieg Chinki wykonują raz w tygodniu.
Gładkie ciało
Używając morskiej soli połączonej z jogurtem, papają i maślanką mieszkanki Chin robią domowy peeling do ciała. Taki peeling nie tylko usuwa toksyny ze skóry dzięki soli, ale i nawilża oraz natłuszcza ją dzięki zawartości maślanki. Dodają też do niego różnego rodzaju olejki eteryczne, jak lawendowy (poprawia krążenie), ylang-ylang (jest nie tylko afrodyzjakiem, ale działa też przeciwbólowo, przeciwzapalnie, uspokajająco i rozkurczowo), rozmarynowy (przeciwzapalny, przeciwgrzybiczny, pomagający leczyć żylaki) czy z drzewa sandałowego (uspokajający).
Domowe i jak najbardziej naturalne chińskie sposoby na piękną skórę, obejmują zarówno wnętrze jak i skórę. I coś w tym jest bowiem to, jak się odżywiamy ma
swoje odzwierciedlenie w naszym wyglądzie. Obecnie w Polsce coraz popularniejsza jest biała herbata, która ma silniejsze działanie przeciwstarzeniowe niż zielona i czarna razem wzięte - ja osobiście najbardziej lubię te kupowane na wagę w herbaciarniach. Dostępne są w nich rożne smaki i aromaty, więc nawet te z was, które za zieloną bądź białą herbatą nie przepadają, znajdą coś dla siebie.
Smacznego!!
Komentarze (2)