Nie zamierzam wchodzić w polemikę czy mleko należy pić
szklankami, czy po nim ‘urośniesz’, czy może wręcz przeciwnie – będzie dla
Ciebie
szkodliwe. Mamy to szczęście, że możemy wybierać
pomiędzy mlekiem krowim, kozim, owczym,
oślim, a nawet ryżowym albo sojowym. Decyzje możemy podjąć w zależności od
predyspozycji smakowych lub w oparciu o negatywną reakcję naszego organizmu
(np. alergia pokarmowa, nietolerancja laktozy). Jedno, co wiadomo na pewno, to
że dla niemowlaka najzdrowsze będzie mleko matki.
Co natomiast może nam zaoferować mleko będące składnikiem balsamu czy kremu?
Przede wszystkim mnóstwo substancji odżywczych, witamin (A, B i E) i minerałów. Dodatkowo mleko fantastycznie
natłuszcza naszą skórę, a w swoim składzie ma naturalne kwasy AHA, które
fantastycznie złuszczają naskórek. Dzięki temu ludzka skóra tak pozytywnie
reaguje na kontakt z mlekiem – jest nawilżona, odżywiona, gładka i bardziej
elastyczna.
W zależności od tego od jakiego zwierzęcia pochodzi mleko, ma ono różne funkcje
dla naszej
skóry i całego organizmu. Mleko krowie, które w Polsce cieszy się
największą popularnością, jest bogate w wapń, potas i fosfor. Swoim składem jednak
nie umywa się do bogatszego w substancje odżywcze wartościowego mleka owcy,
kozy i osła.
Proteiny mleka krowiego są idealnym środkiem wygładzającym, gdyż pobudzają
wydzielanie się kwasu hialuronowego, dzięki czemu wygładzają zmarszczki,
ujędrniają (maska algowa z proteinami mleka, Bielenda). Proteiny mleka
wykorzystywane są także w środkach do pielęgnacji włosów (np.
wygładzająco-regenerujące serum do końcówek, Joanna).
Mleko kozie, najbardziej rozpowszechnione w rejonie Basenu Śródziemnomorskiego,
jest chwalone za swoją czystość. Wynika to z faktu, że kozy są stosunkowo
bardziej odporne na choroby, niż krowy. Nabrało to szczególnego znaczenia w
momencie pojawienia się choroby wściekłych krów. Jest najlepszą alternatywą dla
osób z alergią na krowie mleko, gdyż białka tego mleka nie uczulają. Co prawda
zapach i smak koziego mleka jest specyficzny, ale można się do niego
przyzwyczaić, a naprawdę warto. Jeśli jednak nie jesteś się w stanie przełamać,
zawsze możesz sięgnąć po kozi ser lub zastosować kosmetyk, którego składnikiem
jest właśnie kozie mleko.
Ponieważ mleko kozie jest bardziej tłuste od krowiego, znalazło swoje
zastosowanie w pielęgnacji skóry suchej, zniszczonej, z pierwszymi zmarszczkami.
Nadaje skórze gładkości, uelastycznia.
Dodatkowo
mleko od kóz ma silne właściwości antybakteryjne i
utrzymuje właściwe PH skóry. Fantastyczny
składnik kremów do rąk, balsamów do ciała czy maseczek do twarzy (np. cała
seria kosmetyków Kozie Mleko,
Ziaja).
Mleko owcze ma dwukrotnie więcej białka od mleka krowiego,
jest także o wiele bardziej tłuste. Tym samym dostarcza więcej energii od
zwykłego mleka. Polecane osobom z osteoporoza, gdyż ma w składzie dobrze
przyswajalny wapń. Podobnie jak mleko kozie ma charakterystyczny zapach i nie
jest powszechnie dostępne w sklepach. Niektóre z jego właściwości możemy
natomiast odnaleźć w oscypku. Mleko owcze dodane do kosmetyków ma działanie
wysoce odżywcze i jest wskazane szczególnie dla osób z problemami skórnymi.
Źródło białka i skoncentrowana ilość witamin świetnie sprawdza się w
pielęgnacji.
Mleko ośle, w Polsce niemal w ogóle nie znane, swoim składem
najbardziej przypomina mleko kobiece. Ma także znacznie lepsze działanie
pielęgnacyjne niż krowie. To właśnie mleka oślic używała Kleopatra do swoich
upiększających kąpieli. Koktajl aminokwasów, witamin i wysoki poziom laktozy
idealnie sprawdzają się w kosmetyce. Efekt stosowania mleka oślego to
nawilżona, jędrna skóra. Niektóre kosmetyki mają także działanie delikatnie
wybielające. Mydeł, kremów i samego mleka oślego najlepiej szukać w Internecie.
Komentarze (1)