Uroda.com / Artykuły / Testujemy serię GRANAT BIELENDA!

Artykuły

Testujemy serię GRANAT BIELENDA!


Linia GRANAT to wyjątkowe kosmetyki nawilżająco – regenerujące polecane do całorocznej pielęgnacji skóry normalnej. Intensywnie i trwale nawilżają i regenerują głębokie warstwy naskórka. Wzmacniają naturalne mechanizmy obronne skóry do walki z wolnymi rodnikami. Widocznie poprawiają kondycję skóry, przywracają jej jędrność i elastyczność.

 Wasze opinie

Krem do twarzy GRANAT dzień/noc

images.jpgMiałam okazję testować krem do twarzy z serii granat dzień/noc. Krem jest idealny do cery normalnej. Produkt ma swoje plus i minusy.
Plusy:
- fajne opakowanie
- b. dobrze nawilża
- przyjemny zapach
- dobra konsystencja
- szybko się wchłania
- nadaje się jako baza pod podkład
Minusy:

- skóra lekko się błyszczy (dobry na noc, nawilża co jest jego
zastosowaniem)
Podsumowując:
Polecam, szczególnie osobom ze skórą suchą, jak również z normalną - idealne w obu przypadkach.


Ewa Skarżyńska


Krem dzień/noc z serii Granat Bielenda ma przyjemny i delikatny zapach, świetną konsystencję, która dobrze się rozprowadza i z łatwością wchłania w skórę dodając jej nawilżenia, a co za tym idzie blasku oraz gładkości.

Anna Nowak


Dawno szukałam takiego lekkiego kremu, który będzie idealny na dzień i na noc – no i znalazłam! Śliczny zapach, delikatna konsystencja sprawiają, że moja skóra czuje się dopieszczona pod każdym względem, do tego niska cena sprawiła, że jestem już wielką fanką tego produktu.

Maria Nowakowska

Cukrowy peeling do ciała GRANATpeeling.jpg

Plusy :
- świetny zapach
- konsystencja
- łatwo się rozprowadza
- duża ilość produktu
 
Minusy:
- delikatnie peelinguje, mógłby mocniej peelingować
- szybko się rozpuszcza
 

Andrzej Nowakowski


Peeling jest rewelacyjny, dokładnie oczyszcza skórę dzięki czemu jest ona gładka i delikatna już po pierwszym użyciu, doskonała konsystencja, piękny delikatny zapach. Bardzo ważne dla mnie jest to, że nie pozostawia uczucia napięcia skóry, tylko wydaje się ona bardzo nawilżona. Polecam i dziękuję za możliwość wypróbowania.

Renata Nowak

Peeling owocowy + maseczka kondycjonująca GRANAT

twarz.jpgProdukty serii Bielenda Granat pozytywnie mnie zaskoczyły. Spodziewałam się kolejnego kosmetyku o owocowym zapachu, słodkiego, mdłego, nijakiego…  a tu?
Peeling do twarzy Bielenda Granat okazał się mieć subtelny zapach, zawiera delikatne drobinki, które złuszczyły mój naskórek, a jednocześnie nie podrażniły skóry, która źle znosi wszelkie peelingi. Maseczka konsygnująca ma kremowa konsystencję, równie delikatny zapach, świetnie nawilżyła moją skórę, która po peelingu jest  zwykle sucha i spięta. Co prawda po pierwszym użyciu nie zauważyłam, by w widoczny sposób opóźniła procesy starzenia mojej skóry, ale na pewno będę ją stosować dłużej.
Idealny zestaw na wieczór po nerwowym dniu, pełnym stresu i  kilku nieprzespanych nocach. Świetnie odświeża skórę i nawilża.

Jolanta Szczerba

Redakcja testuje


Dosyć ciekawe, poręczne rozwiązanie połączenie peelingu i maseczki sprawia, że mogłam mojej skórze zafundować malutkie, domowe Spa Peeling jest bardzo delikatny to idealne rozwiązanie dla skóry wrażliwej i co najważniejsze ma bardzo przyjemny zapach. Po peelingu czas na relaksującą maseczkę, która jak dla mojej skóry była trochę za tłusta, bardzo ciężko było mi ją zmyć, a skóra wydała mi się aż zanadto nawilżona, ale to pewnie dlatego, że mam cerę tłustą. Ale bardzo chętnie powrócę do tej serii. Polecam!!

Granat peeling do stóp + krem do stóp

W weekend po ciężkim tygodniu przetestowałam także peeling do stóp Bielenda stopy.jpgGranat. Jest gruboziarnisty i fajnie wygładza skórę. Masaż stóp tym peelingiem to czysta przyjemność. Świetnie sprawdza się po treningu na bieżni – relaksuje i odświeża. Krem do stóp Bielenda Granat ma super owocowy zapach, co wyróżnia go na tle nudnej mentholowej konkurencji.

Jolanta Sczerba


Peeling  jest bardzo wydajny. Doskonale złuszcza naskórek i wygładza. Jest idealny do zastosowania na zmęczone stopy.Super owocowy zapach, który utrzymuje się długo po użyciu kosmetyku.
Krem wyraźnie regeneruje i nawilża ale mógłby się szybciej wchłaniać. Likwiduje suchość i szorstkość skóry.


Beata Figatowska
 

Ocena: 0

Komentarze (23)

 
  • 2011-05-15 12:08:53
    Granat to jeden z moich ulubionych zapachów w kosmetykach, peeling do stóp o zapachu granata wzbudził moją ciekawość, poszukam na sklepowych półkach:)
    IP: 91.193.208.105
  • 2010-10-28 14:57:27
    Dziękujemy wszystkim za komentarze. Dzisiaj wygrywają: malwaaa, onlyme30, Angel1090, danka18 . Bardzo prosimy o przesłanie swoich danych adresowych na adres redakcja@uroda.com z dopiskiem FARMONA. Serdecznie gratulujemy !!!
  • 2010-10-28 13:53:03
    MamaKini
    Rytualna kąpiel to dodanie sobie prawdziwego piękna. To wyjątkowe chwile tylko dla mnie, kiedy mąż szykuje kolację, dziecko śpi a pies zapomniał o istnieniu swojej pani. Wówczas zamykam się sam na sam z aromatem ulubionych kosmetyków, blaskiem świec w każdym koncie, wspaniałą muzyką w odbiorniku, pysznym winem w kieliszku, dobrą lekturą w garści i tym niezapomnianym odbiciem w lustrze...gdy już postanowię wrócić z moich chmur lubości na ziemię i znowu stać się mamą, żoną, panią :)
    IP: 188.33.233.167
  • 2010-10-28 12:04:34
    Rytualna kąpiel, to kąpiel w mleku. To cały proces, na który składa się piękno bogini Kleopatry i każdej z nas. Poddajemy swoją urodę, po działanie różnych kosmetyków, które uwznioślają naszą urodę, czynią ją niezwykłą i pożądaną. W czasie tego procesu, myśli oddalają się w kierunku rozmarzonym i wymarzonym, a ciało kosztuje, kosztuje tej przyjemności. Rytualna kąpiel, powinna mieć miejsce często, by każda kobieta miała szansę, na wypełnienie i spełnienie swojej kobiecości. Mleko, sól morska, zioła, zapachy, wonie, mieszają się i tworzą rytuał. Do którego chce się wracać, w którym chcę się zanurzyć....
    IP: 79.184.94.69
  • 2010-10-27 22:28:49
    Rytualna kąpiel? Hm.. szczerze, hasło od razu budzi we mnie skojarzenia z wierzeniami i kulturami, w których nadal jest praktykowana. Np. kobiety z plemienia Lisu rytualną kąpielą w ciepłym źródle witają nadejście wiosny. Z kolei w islamie istnieje GHUSL, czyli rytualna kąpiel, wymagana przed szczególnymi modlitwami, wydarzeniami religijnymi. Wymaga się wtedy umycia każdej części ciała wodą w określony sposób, przy zachowaniu odpowiedniej kolejności i recytowaniu stosownych formuł (słów Allaha). Jeśli zaś chodzi o odniesienie do aspektów urodowych, to rytualna kąpiel dla mnie to pewna sekwencja kąpielowych czynności (masaż, leżenie w cudownej pianie, peeling, wdychanie aromatycznych olejków, chłonięcie wszystkimi zmysłami otoczenia) i odpowiednich akcesoriów (rękawica do masażu, tarka, myjka, szampon, odzywka, peeling, maseczka, olejki eteryczne do kąpieli, świeczki zapachowe by rozgrzać atmosferę, butelka szampana dla rozkoszy podniebienia, relaksująca muzyka, dawka uśmiechu bo kobieta zadowolona to kobieta spełniona, zastrzyk optymizmu by radośniej patrzeć w przyszłość). Kąpiel, którą wykonuję raz na określony czas w odpowiednim celu – np. by się zrelaksować po ciężkim tygodniu w pracy, by oczyścić ciało z martwego naskórka, by po nudnym, monotonnym dniu odświeżyć się i naładować pozytywną energią, albo by po prostu popracować za jej pomocą nad urodowymi wadami, czyli np. kąpiel wyszczuplająca lub antycellulitowa. Efekt takiej kąpieli jeśli stanie się ona systematycznym rytuałem zawsze jest zadowalający i 100%-owy: ja zadowolona i partner zadowolony! :)
    IP: 89.161.3.170
  • 2010-10-27 09:40:30
    Hm... rytualny to inaczej obrzędowy... Czy można moją kąpiel nazwać obrzędem?... Na pewno nie tę codzienną, którą w dodatku najczęściej zastępuje prysznic, ale co pewien czas wygospodarowuję sobie wolny wieczór, żeby odprawić swój rytuał relaksu i piękności :) W mojej rytualnej kąpieli kluczową rolę spełniają olejki zapachowe i małe świeczuszki, tzw. „lighty”... Subtelny zapach i przyćmione światło tworzą nastrój, jedyny w swoim rodzaju... W wannie pełnej pachnącej piany, w delikatnym półmroku, w którym znika stara łazienka i podniszczone kafelki na ścianach, czuję się jak w prawdziwym Spa... W pianie odbijają się migoczące światełka świeczek, a ja oddaję się marzeniom... Oto mój rytuał! :)))
    IP: 83.145.182.213
  • 2010-10-27 07:32:01
    aniuska42
    Rytualna kąpiel...to bardzo ale to bardzo gorąca, że ciało aż musi sie sparzyc;) oczywiście duuuużo piany!!!! Żeby można sie w niej pluskac jak małe dziecko...dołączylabym jeszcze mojej córki hipopotany rózowe ale już nie wchodzą wgrę..oczywiscie potzrebne jest jeszcze wyciszenie.....jestem przez ta chwile wyłączona;)
    IP: 77.255.29.29
do góry strony