Uroda.com / Artykuły / Testujemy kosmetyki Nacomi

Artykuły

Testujemy kosmetyki Nacomi

2020-06-24


Oficjalnie mamy lato i chociaż pogoda za oknem nie zawsze rozpieszcza to czas umilić mogą z pewnością soczyście i smacznie pachnące kosmetyki.

Autor: uroda.com

Źródło: informacja prasowa



O pielęgnacji ciała należy pamiętać zawsze. Jeśli kosmetyki pachną zachęcająco, to tym bardziej jest to uczta dla zmysłów. Oto wyniki redakcyjnych testów kosmetyków od Nacomi.

 

 

 

 













Lato to idealny czas na walkę z cellulitem. Z pewnością idealnie sprawdzi się tutaj peeling kawowy. Każdy z nich zawiera naturalne składniki, m.in. mielone ziarna kawy Robusty, cukier trzcinowy, masło kakaowe, sól z Morza Martwego oraz olej ze słodkich migdałów. Testowana przez nas wersja pachnie kokosem. Właściwie jest to zapach kawy z syropem kokosowym. Zapach przecudny. Peeling zawiera naturalne składniki, więc nie ma obawy, że podrażni skórę, nawet wrażliwą. O to się zawsze obawiam przy wyborze kosmetyków. Tutaj skład zdecydowanie wygrywa. Peeling dobrze ściera. Jeśli chcemy wzmocnić jego intensywność, wystarczy zastosować większa ilość. Produkt jest dość wydajny. Na uwagę zasługuje ekologiczne opakowanie – torebka. Dobry pomysłem jest stosowanie peelingu w połączeniu innym produktem, np. żelem pod prysznic. Wówczas produkt daje lepszy „poślizg”. Skóra po peelingu zostaje wygładzona. W połączeniu z dietą i ćwiczeniami, faktycznie może przyczyniać się do zmniejszenia cellulitu. 

Codzienna pielęgnacja
Pielęgnacja twarzy również jest bardzo istotna. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego jak bardzo. Zanieczyszczenia, pozostałości makijażu, jeśli nie są usunięte nawarstwiają się, a co za tym idzie powodują zapychanie porów i powstawanie niedoskonałości. Czas na oczyszczanie twarzy. Raz – dwa razy w tygodniu należy robić peeling twarzy. Przygotuje to skórę na wchłonięcie dobroczynnych właściwości kremu, serum itp. Peeling to twarzy i ust to prawdziwy zdzierak i czaruś dwa w jednym. Co ciekawe, produkt pod wpływem wody zmienia konsystencję. Staje się bardziej „kremowy”. Testowałam produkt o zapachu czekolady i… miałam ochotę go zjeść. Peeling nie dosyć, że pachnie prawdziwą mleczną czekoladą to świetnie oczyszcza (jest to dość konkretny peeling), a także nawilża! Produkt zawiera substancje, które pod wpływem wody zamieniają się w nawilżające i kojące serum. Niemal zawsze po zastosowaniu peelingów miałam uczucie ściągniętej wysuszonej skóry. Tutaj jest zupełnie inaczej. Produkt doskonale oczyścił twarz, jednocześnie ją nawilżając. Kosmetyk zdecydowanie na plus – za zapach, działanie. Jedynym minusem jest opakowanie (80 g), które mogłoby być trochę większe.

Po zastosowaniu peelingu czas na maseczkę. Dobrym wyborem będzie maska miodowa rozświetlająco – nawilżająca. Maseczka ma cudowny owocowy zapach, żelową konsystencję. Sprawdzi się u osób z przebarwieniami skóry. Zawdzięcza to ekstraktom z cytryny i grejpfruta.  Doda blasku i dogłębnie nawilży. Wystarczy niewielka ilość. Nakładałam maseczkę cienką warstwą i zmyłam ją po 15 minutach. Efekt zadowalający!

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Natychmiastowe odświeżenie
Upał, słońce a Ty jesteś poza miastem. Masz zapracowany dzień. Twoja skóra nadal potrzebuje nawilżenia, a Ty powinnaś jej to zapewnić. Teraz to możliwe. Mgiełka do ciała twarzy od Nacomi sprawdzi się w każdej sytuacji. Zapachowe warianty przyprawiają o zawrót głowy. Najważniejszym plusem jest to, że pachną przesadnie alkohol. W składzie jest on dosyć daleko, więc nie ma go w składzie zbyt wiele. Testowałam wersję o zapachu papai. Zapach iście owocowy, idealny na lato. Aloes napina, odżywia, koi, nawilża i działa przeciwstarzeniowo. Idealna do odświeżenia w ciągu dnia. Pojemność mgiełki to 80 ml. Opakowanie jest plastikowe, więc nadaje się do torebki. Mgiełka sprawdzi się na umilanie snu. Relaksujący zapach pomoże ukoić myśli i ciało oraz zrelaksować się przed zaśnięciem. Mgiełka nadaje się do zastosowania na makijaż. O ile nie przesadzimy z ilością, produkt zafunduje zdrowego shota dla skóry bez niszczenia make - upu. 
Zabłyśnij w każdej sytuacji!
Większość z nas dąży do pięknie opalonej, nawilżonej skóry. Proces opalania przyspieszy olejek z drobinkami złota. Złote drobinki podkreślają opaleniznę. Olejek dobrze się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu. Napina, nadaje skórze sprężystość, likwiduje zaczerwienienia i podrażnienia. Działa również przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie. Olejek ładnie pachnie i jest naprawdę wydajny. Dla mnie minusem jest zawartość złotych drobinek, ale tylko dlatego, że nie lubię tego typu efektu na skórze. Dla większości będzie to zaleta, ponieważ efekt jaki daje produkt podkreśla opaleniznę skóry. Sprawdzi się w czasie letnich imprez. 

Ocena: 0

Komentarze (0)

 

do góry strony