Testujemy: Blue lagoon Farmona, krem na noc
Najpierw zdziwił mnie kolor, potem cena, a na końcu konsystencja. Czy warto? Dla wszystkich, którzy dopiero eksperymentują z kremami na noc – polecam.
FARMONA - Blue lagoon, biokrem nawilżająco-regenerujący kupiłam, ponieważ poszukiwałam specyfiku, który będzie działał w nocy.
Oczywiście najlepiej, żebym rano budziła się piękna, z gładką skórą, promienna i przynajmniej 5 lat młodsza. Pierwsze co mnie zaskoczyło to cena ok. 17 złotych.
Czy krem w tej cenie nie będzie mnie uczulał ? Czy w ogóle zadziała?. Drugą zaskakującą rzeczą była konsystencja – lekka, pachnąca galaretka.
Po miesiącu używania, mogę powiedzieć, że krem spisuje się całkiem przyzwoicie. Mam bardzo suchą skórę z którą Blue lagoon radzi sobie dobrze, ale nie pozostawia tłustej powłoki, jak niektóre kremy przeznaczone do tego typu skóry.
Faktycznie , wydaje mi się, że skóra jest jakby bardziej zrelaksowana, odrobinę rozjaśniona i bardziej promienna.
Uwielbiam zapach tego kremu i za to ma u mnie wielki plus, zwłaszcza, że to kosmetyk na noc, a lubię zasypiać przy pięknych zapachach.
Zdecydowanie wart swojej ceny. Dla początkujących użytkowniczek kremów na noc – polecam!
O pielęgnacji skóry nocą czytaj także :
Pielęgnacja wieczorową porą
Komentarze (3)