Uroda.com / Artykuły / Seks po czterdziestce – jak to jest

Artykuły

Seks po czterdziestce – jak to jest

2013-12-03


Kiedy ma się 24, 29 i 35 lat nie zastanawia się zwykle jak wyglądać będzie nasze życie seksualne po 40-tce. A może nas ono mocno zaskoczyć…

Autor: Point.fm

Źródło: www.point.fm



Minęły już czasy, kiedy czterdziestolatek jawił się jako zmęczony, wyczerpany fizycznie i odstawiony na boczny tor „starszy człowiek”. Dziś czterdziestolatka może być w pełni atrakcyjną kobietą, a czterdziestolatek sprawnym seksualnie mężczyzną. Szkoda byłoby więc ich doświadczeń nie wykorzystać.

1. Ze sobą nie tylko z przyzwyczajenia

Co zabija namiętność najbardziej? Przyzwyczajenie.
Największym błędem, jaki w relacjach fizycznych popełniają czterdziestolatkowie jest traktowanie zbliżeń jako przykrego obowiązku lub powinności wobec drugiej strony. A przecież dojrzałych partnerów łączy nie tylko wspólne mieszkanie i dzieci, nie tylko kredyt i jedno łóżko, ale także rozpalona jakiś czas temu namiętność, której można (przy wspólnych chęciach) nadać nową, ciekawą barwę.

2. Doświadczenie z zaskoczenia

Mówi się, że nie można zaskoczyć partnera w stałym, długim związku, ale czy to na pewno prawda?
Czy aby na pewno próbowaliście już wszystkiego? Masaże, joga, opowiadania erotyczne, wspólne ćwiczenia fizyczne, zabawki, pozycje, zasłonięte oczy, kajdanki, nietypowe miejsca i pory dnia, filmy soft a może hard porno, gry erotyczne, truskawki z szampanem? To wszystko już było? Jeśli macie problem z nowinkami w łóżku, najlepiej wesprzeć się lekturą, zaczerpnąć inspiracji z filmu, literatury, opowiedzieć o marzeniach i spróbować je zrealizować. Kiedy tylko zdacie sobie sprawę z wachlarza możliwości, jakie przed sobą macie, będzie Wam trudno uwierzyć, że nie macie przed sobą już nic do odkrycia.

3. Erotyczne wspomaganie
W okresie menopauzy i andropauzy największym problemem staje się spadek popędu seksualnego. Warto jednak zauważyć, że rzadko zdarza się tak, że u obojga partnerów następuje on równocześnie. I tę nierównoczesność warto wykorzystać.
Jeśli on nie ma ochoty na zbliżenie, trzeba odpowiednio go pobudzić. Co tu kryć, w coraz bardziej nerwowym i szybkim życiu, może zajść konieczność sięgnięcia po wspomaganie. Ale przecież nie ma się czego wstydzić. Organizm nie zawsze reaguje tak, jakbyśmy chcieli. Partnera trzeba tylko uświadomić, że jego ewentualna niedyspozycja nie stanowi dla nas problemu.
W drugą stronę mechanizm działa to podobnie. Powiedzmy partnerowi: jeśli zauważysz, że jestem nie do zniesienia, zrób mi masaż i nie naciskaj na zbliżenie, a spróbuj się mną zająć tak, by mi przypomnieć za co cię kocham i dlaczego zrobiłabym dla ciebie wszystko.
To nie tylko przypomni Mu młodzieńczą miłość, ale na pewno zdrowo pobudzi.

4. Seks podnosi jakość życia

Seks jest zdrowy! O ile dla młodych osób jest normalnym elementem życia, dla starszych może stanowić element poprawiający nastrój i ogólny stan zdrowia terapii. Seks pobudza do życia, sprawia, że mięśnie stają się silniejsze i bardziej chce nam się cieszyć każdym dniem oraz sobą nawzajem.

5. Kobieta po czterdziestce nadal „wulkaniczna”

Jak twierdzą seksuologowie szczyt kobiecych możliwości seksualnych przypada na okres od 35 roku życia aż po okres przekwitania. Wówczas chce nam się najbardziej seksu, ale nie spadają nasze potrzeby psychiczne. Cieszy nas więc zarówno przytulanie jak i sam akt seksualny. Szybko się podniecamy, potrafimy głębiej przeżywać rozkosz, znamy własne ciała i jesteśmy gotowe dla dobrego seksu wiele partnerowi ofiarować. I to właśnie można, a nawet należy wykorzystać!

Źródło: http://pl.point.fm/ wszystkie kobiece sprawy w jednym miejscu






Ocena: 0

Komentarze (0)

 

do góry strony