Uroda.com / Artykuły / Pułapki odchudzania

Artykuły

Pułapki odchudzania

2012-10-25


Odżywiasz się zdrowo, ćwiczysz, ale nie widzisz efektu? Zaczyna cię już męczyć liczenie kalorii, dbanie o każdy posiłek i wylewanie siódmych potów na siłowni? Być może wpadłaś w jedną z pułapek odchudzania, które znacznie utrudniają lub wręcz uniemożliwiają utratę wagi.

Autor: Agnieszka Kęsek

Każdy chciałby schudnąć szybko i nie namęczyć się przy tym zbytnio. Niestety rzeczywistość jest brutalna, tak samo jak biologia. Skoro już decydujemy się na zmianę nawyków żywieniowych lub przechodzimy na dietę i postanawiamy, że ruch stanie się nieodłącznym elementem naszego życia dobrze by było, gdyby te starania przynosiły efekty. Nie oszukujmy się – pizza jest pyszna, tak samo jak tort czekoladowy, a wylegiwanie się w łóżku z kubkiem kakao to na pewno lepsze zajęcie na jesienne wieczory niż spacer do klubu fitness i z powrotem.

Czasem starania na nic się zdają. Czasem kilka drobnych błędów, przeoczeń wynikających z niewiedzy lub z niedbałości może bardzo, ale to bardzo przeszkadzać w gubieniu kilogramów.

Jakie to błędy?

1. Nakładanie zbyt dużych porcji
Nawet jeśli jemy superzdrową sałatkę to nie znaczy, że możemy sobie pofolgować i nałożyć potrójną porcję. Zdrowe produkty też mają kalorie. Odchudzając się trzeba pamiętać o rozsądnych porcjach i nieprzejadaniu się. Najlepiej zaopatrzyć się do tego w mały, niebieski talerzyk (tak, kolor ma znaczenie – dla naszego mózgu). To sztuczka, którą warto wypróbować. Nałożymy mniej, a talerz będzie się wydawał pełny.

2. Nieodpowiednio zbilansowane posiłki
Każda dieta, która faworyzuje jeden składnik, a inny wyklucza jest zła. Nie można wyrzucić z jadłospisu węglowodanów (a to najczęstszy błąd). Nie są tuczące, jeśli zjemy ich odpowiednią ilość. Ziemniaki, brązowy ryż, kasza, chleb żytnio-razowy… to przykłady dobrych węglowodanów, których nie warto wykluczać z diety. Stanowią najważniejsze paliwo dla naszego organizmu i pomijanie ich jest po prostu nierozsądne.
 
3. Złe pory posiłków
Jeśli ostatni posiłek zjemy o 16, a spać położymy się o 24 zmierzymy się z realnym zagrożeniem nocnego podjadania. Nie chodzi bowiem o to, żeby kolację zjeść jak najwcześniej, ale żeby spożyć ją 3 godziny przed snem. Tyle naprawdę wystarczy. Odkładanie śniadania na kilka godzin po przebudzeniu to też zły pomysł. Najlepiej przygotować je 30 minut do godziny po wstaniu z łóżka. Rozpędzi dzięki temu nasz metabolizm.

4. Przejadanie się po treningu
To, że przed chwilą przebiegło się kilka kilometrów wcale nie uprawnia do napchania się kanapkami z masłem i miodem albo porcją makaronu z sosem. Nie uprawiamy przecież sportu tylko po to, żeby po treningu móc zjeść niezdrowo.

5. Zły rodzaj napojów
Jeśli się odchudzasz, powinnaś oczywiście zrezygnować ze słodkich, gazowanych napojów. To już wiesz. Ale pamiętaj, że soki owocowe i warzywne też są słodzone (albo solone), też mają konserwanty i barwniki. Najlepiej z tych sklepowych zrezygnować w ogóle i ewentualnie (jeśli życie bez soków wydaje ci się niemożliwe) zaopatrzyć się w sokowirówkę lub wyciskarkę do cytrusów.
  
6. Nadrabianie „zaległości” w weekendy
Udało ci się zdrowo odżywiać i ćwiczyć od poniedziałku do piątku? To świetnie, ale weekend to nie magiczny czas, w którym kalorie wyparowują zamiast odkładać się w udach i boczkach. Owszem, dietetycy zalecają fundowanie sobie „dnia oszustwa”, czyli odstępstwa od diety, ale po pierwsze: to jeden dzień, a nie cały weekend, a po drugie: nie chodzi o to, żeby w 24 godziny napchać się do nieprzytomności, ale lekko sobie pofolgować. To spora różnica.

7. Drastyczne ograniczenie kalorii
Dieta, na którą przechodzimy powinna prowadzić do zmiany sposobu odżywiania
i wyrobienia zdrowych nawyków. Tylko wtedy będzie skuteczna i nie czeka nas efekt jo-jo. Pamiętaj, że jeśli dużo się ruszasz, musisz dostarczać organizmowi więcej kalorii niż osoba spędzająca cały dzień na siedząco. Drastyczne ograniczanie kaloryczności posiłków bez potrzeby prędzej czy później odbije się na figurze (przez np. nocne napady głodu) lub zdrowiu. Lepiej schudnąć wolniej, ale bezpiecznie i skutecznie.

8. Przejadanie się przekąskami
Zdrowe przekąski też tuczą: orzechy, pestki, owoce, które jemy między głównymi posiłkami mogą w nadmiarze być szkodliwe dla figury. Pamiętaj, że to nie danie główne ale p r z e k ą s k a – z definicji wynika, że nie mamy się nią objeść. Podjadanie między posiłkami to powszechny grzech odchudzających się. Jeśli 1,5 godziny po śniadaniu jesteś głodna jak wilk, zastanów się - może zjadłaś rano zbyt mało.

Ocena: 50

Komentarze (5)

 

  • 2012-10-30 17:27:31
    Czasem nawet zwykłe wchodzenie po schodach potrafi być dobrym sposobem na zbijanie kalorii, nie musi się od razu chodzić na siłownię :)
    IP: 31.128.17.12
  • 2012-10-30 12:08:02
    Niestety nadrabianie w weekendy to prawda :) często korzystam z różnych diet jak i moje koleżanki i wiekszosc przyzna mi racje że wychodzimy z takiego założenia ; " aaa w weekend mozemy sobie powolic nic sie nie stanie" jednak nie widzimy tego ze cala nasza tygodniowa praca nad soba idzie na marne :)
    IP: 31.175.235.156
  • 2012-10-29 19:07:09
    Niestety nie zawsze moj tryb życia pozwala na stosowanie zdrowych zasad odchudzania, ale zawsze staram sie o nich pamietac
    IP: 46.113.215.212
  • 2012-10-25 22:53:00
    Ja na szczęście nie muszę dbać o linię i liczyć kalorii, gdyż jestem z natury chudzielcem. Jak mój metabolizm ulegnie przyśpieszeniu to chętnie skorzystam z tych porad.
    IP: 31.128.17.12
  • 2012-10-25 20:13:45
    Trik z niebieskim talerzem muszę wypróbować;) I widzę już, że również wpadłam w tą pułapkę a dokładnie drastyczne zmniejszenie ilości kalorii i faktycznie dieta jest ale efektów nie widać, a nawet dodatkowy kg się pojawił:|
    IP: 78.88.221.254
do góry strony