Perfumy niszowe – luksus czy konieczność?
Od kilku lat bardzo dynamicznie rozwija się rynek perfum niszowych, po które coraz liczniej sięgają wszyscy ci, którzy w jednowymiarowej i nastawionej na masowego odbiorcę ofercie sieciowych perfumerii nie potrafią znaleźć niczego dla siebie.
Zapachy w perfumeriach
Na zapachy sprzedawane w perfumeriach często używa się jednej wspólnej nazwy: mainstream. Zasadniczo można je jednak podzielić na 3 główne grupy:
• mass – marketowe: tanie, nietrwałe, nienajlepsze jakościowo, przeznaczone dla mas, najczęściej sprzedawane w super- i hiperkarmetach (perfumy marki Esprit czy Tonino Lamborghini)
• semi-selektywne: droższe i lepsze jakościowo, choć nie tak luksusowe jak np. Chanel, sprzedawane zarówno w perfumeriach sieciowych jak i supermarketach (np. Adidas i Bruno Banani oraz większość zapachów sygnowanych nazwiskami gwiazd: Beckham, Jessica Parker, Jennifer Lopez itp.)
• selektywne: drogie, trwałe i wysokiej jakości perfumy znanych marek luksusowych
(Chanel, Dior czy YSL).
Alternatywą dla wszechobecnych perfum mainstreamowych stały się z czasem perfumy niszowe. Mimo że w Polsce mówi się o nich dopiero od niedawna, to na świecie od wielu lat mają one rzeszę swoich wiernych fanów.
Nisza, czyli co?
Nisza to unikalny produkt bądź usługa skierowana do niewielkiej grupy odbiorców, którzy szukają ściśle określonych korzyści (za: słownik ekonomiczny). W kontekście perfum niszowych słowo unikalny oznacza najczęściej takie cechy jak:
- oryginalność i różnorodność kompozycji zapachowych,
- wysoka jakość perfum,
- wysoka cena,
- niedostępność
Oryginalność i różnorodność kompozycji zapachowych
Oryginalność i różnorodność kompozycji zapachowych to zdecydowanie jeden z największych atutów perfum niszowych (w przeciwieństwie do jednowymiarowych zapachów mainstreamowych, mających za zadanie trafić w gusta jak największej liczby odbiorców). Wśród najciekawszych tzw.” niszowców” znaleźć można takie zapachy jak np.: zapach śniegu (Snow, Demeter), świątyni katolickiej (Avignon, Comme des Garcons) czy maści tygrysiej (Esprit du Tigre , James Heeley).
Wysoka jakość perfum
Na wysoką jakość (trwałość i oryginalność) niszowych perfum składają się przede wszystkim używane do jego produkcji rzadkie, drogie i trudno dostępne składniki, jak np. naturalna ambra obecna w zapachach marki L’Artisan Parfumeur (Ambre Extreme i Ambre L’eau).
Wysoka cena
O wysokiej cenie niszowych perfum, prócz jakości, decyduje również ich wygląd. Im bardziej ekskluzywna, niszowa marka perfumeryjna, tym więcej swobody ma twórca opakowania. Na przykład dla luksusowej szwedzkiej firmy Agonist niepowtarzalne szklane flakony – rzeźby wymyśla światowej sławy designerka Asa Jungnelius (Infidels Agonist 1615zł / 50 ml EDP). Z kolei zapach arabskiej marki Amouage Memoir zamknięto we flakonie z pozłacaną i ozdobioną kryształkami Svarovskiego nakrętką (cena: 800 zł / 50 ml EDP).
(Nie)dostępność
Niedostępność niszowych perfum jest pochodną co najmniej dwóch czynników:
• wysokiej ceny, często znacznie przekraczającej możliwości finansowe przeciętnego „zjadacza chleba”
• prowadzenia polityki ograniczonej dystrybucji, skutkującej utrudnianiem i spowalnianiem procesu sprowadzania danej marki perfum do Polski (a czasem wręcz uniemożliwiania tego - jak w przypadku marki Le Labo);
Agnieszka Łukasik, właścicielka perfumerii GaliLu.:
„Walka o sprowadzenie perfum Frederica Malle do Polski trwała latami. Musiałyśmy spełnić długą listę wymagań właściciela od formalnych po organizacyjne. Trzeba było praktycznie przebudować część perfumerii, zbudować ekspozycję, wstawić lodówkę, w której przechowywane są zapachy, przejść różne szkolenia, a nawet… powiesić na ścianach portrety kreatorów, którzy zapachy wymyślili”
Perfumy niszowe: dla kogo?
Spectrum nabywców niszowych perfum jest bardzo szerokie i obejmuje co najmniej kilka grup:
• ekscentrycy, osoby o oryginalnych, niespotykanych gustach zapachowych,
• wyróżniający się z tłumu trendsetterzy,
• osoby znudzone jednowymiarowością perfum sprzedawanych w zwykłych perfumeriach, poszukujące nowych olfaktorycznych doznań
• koneserzy i pasjonaci, traktujący perfumy niszowe w kategoriach sztuki,
• wyznawcy filozofii „no logo”, bardziej nad markę czy opakowanie kompozycji ceniący jej wysoką jakość i prostotę
Kontrowersje: czy nisza jest lepsza od tzw. mainstreamu?
Nie ma żadnych podstaw ku temu, żeby twierdzić, że którekolwiek z perfum są lepsze. Wśród zapachów mainstreamowych znajdują się zarówno takie, które są arcydziełami (Angel, Thierry Mugler) jak i takie, które spokojnie mogłyby być nazwane niszowcami (Donna Karan Black Cashmere). I na odwrót: w asortymencie perfum niszowych znajdziemy zarówno arcydzieła (Nasomatto, Black Afgano) jak i zapachy, które ze względu na swoją kompozycję z powodzeniem mogłyby być sprzedawane w sieciowych perfumeriach takich jak Douglas czy Sephora (Petit Cherie, Annick Goutal).
Perfumy niszowe: luksus czy konieczność?
Koncerny takie jak L’Oreal, Coty czy Procter & Gamble na dzień dzisiejszy nie są w stanie sprostać niecodziennym wymaganiom i upodobaniom wymagających pasjonatów perfum. Produkowane przez nie perfumy są nie tylko mało oryginalne, ale również zbyt mało zróżnicowane, aby móc przyciągnąć ich uwagę. Nisza stanowi jedyną alternatywę, a tym samym konieczność dla wszystkich tych, którzy pragną pachnieć inaczej niż wszyscy. Na taki luksus mogą sobie jednak pozwolić tylko nieliczni.
Na zapachy sprzedawane w perfumeriach często używa się jednej wspólnej nazwy: mainstream. Zasadniczo można je jednak podzielić na 3 główne grupy:
• mass – marketowe: tanie, nietrwałe, nienajlepsze jakościowo, przeznaczone dla mas, najczęściej sprzedawane w super- i hiperkarmetach (perfumy marki Esprit czy Tonino Lamborghini)
• semi-selektywne: droższe i lepsze jakościowo, choć nie tak luksusowe jak np. Chanel, sprzedawane zarówno w perfumeriach sieciowych jak i supermarketach (np. Adidas i Bruno Banani oraz większość zapachów sygnowanych nazwiskami gwiazd: Beckham, Jessica Parker, Jennifer Lopez itp.)
• selektywne: drogie, trwałe i wysokiej jakości perfumy znanych marek luksusowych
(Chanel, Dior czy YSL).
Alternatywą dla wszechobecnych perfum mainstreamowych stały się z czasem perfumy niszowe. Mimo że w Polsce mówi się o nich dopiero od niedawna, to na świecie od wielu lat mają one rzeszę swoich wiernych fanów.
Nisza, czyli co?
Nisza to unikalny produkt bądź usługa skierowana do niewielkiej grupy odbiorców, którzy szukają ściśle określonych korzyści (za: słownik ekonomiczny). W kontekście perfum niszowych słowo unikalny oznacza najczęściej takie cechy jak:
- oryginalność i różnorodność kompozycji zapachowych,
- wysoka jakość perfum,
- wysoka cena,
- niedostępność
Oryginalność i różnorodność kompozycji zapachowych
Oryginalność i różnorodność kompozycji zapachowych to zdecydowanie jeden z największych atutów perfum niszowych (w przeciwieństwie do jednowymiarowych zapachów mainstreamowych, mających za zadanie trafić w gusta jak największej liczby odbiorców). Wśród najciekawszych tzw.” niszowców” znaleźć można takie zapachy jak np.: zapach śniegu (Snow, Demeter), świątyni katolickiej (Avignon, Comme des Garcons) czy maści tygrysiej (Esprit du Tigre , James Heeley).
Wysoka jakość perfum
Na wysoką jakość (trwałość i oryginalność) niszowych perfum składają się przede wszystkim używane do jego produkcji rzadkie, drogie i trudno dostępne składniki, jak np. naturalna ambra obecna w zapachach marki L’Artisan Parfumeur (Ambre Extreme i Ambre L’eau).
Wysoka cena
O wysokiej cenie niszowych perfum, prócz jakości, decyduje również ich wygląd. Im bardziej ekskluzywna, niszowa marka perfumeryjna, tym więcej swobody ma twórca opakowania. Na przykład dla luksusowej szwedzkiej firmy Agonist niepowtarzalne szklane flakony – rzeźby wymyśla światowej sławy designerka Asa Jungnelius (Infidels Agonist 1615zł / 50 ml EDP). Z kolei zapach arabskiej marki Amouage Memoir zamknięto we flakonie z pozłacaną i ozdobioną kryształkami Svarovskiego nakrętką (cena: 800 zł / 50 ml EDP).
(Nie)dostępność
Niedostępność niszowych perfum jest pochodną co najmniej dwóch czynników:
• wysokiej ceny, często znacznie przekraczającej możliwości finansowe przeciętnego „zjadacza chleba”
• prowadzenia polityki ograniczonej dystrybucji, skutkującej utrudnianiem i spowalnianiem procesu sprowadzania danej marki perfum do Polski (a czasem wręcz uniemożliwiania tego - jak w przypadku marki Le Labo);
Agnieszka Łukasik, właścicielka perfumerii GaliLu.:
„Walka o sprowadzenie perfum Frederica Malle do Polski trwała latami. Musiałyśmy spełnić długą listę wymagań właściciela od formalnych po organizacyjne. Trzeba było praktycznie przebudować część perfumerii, zbudować ekspozycję, wstawić lodówkę, w której przechowywane są zapachy, przejść różne szkolenia, a nawet… powiesić na ścianach portrety kreatorów, którzy zapachy wymyślili”
Perfumy niszowe: dla kogo?
Spectrum nabywców niszowych perfum jest bardzo szerokie i obejmuje co najmniej kilka grup:
• ekscentrycy, osoby o oryginalnych, niespotykanych gustach zapachowych,
• wyróżniający się z tłumu trendsetterzy,
• osoby znudzone jednowymiarowością perfum sprzedawanych w zwykłych perfumeriach, poszukujące nowych olfaktorycznych doznań
• koneserzy i pasjonaci, traktujący perfumy niszowe w kategoriach sztuki,
• wyznawcy filozofii „no logo”, bardziej nad markę czy opakowanie kompozycji ceniący jej wysoką jakość i prostotę
Kontrowersje: czy nisza jest lepsza od tzw. mainstreamu?
Nie ma żadnych podstaw ku temu, żeby twierdzić, że którekolwiek z perfum są lepsze. Wśród zapachów mainstreamowych znajdują się zarówno takie, które są arcydziełami (Angel, Thierry Mugler) jak i takie, które spokojnie mogłyby być nazwane niszowcami (Donna Karan Black Cashmere). I na odwrót: w asortymencie perfum niszowych znajdziemy zarówno arcydzieła (Nasomatto, Black Afgano) jak i zapachy, które ze względu na swoją kompozycję z powodzeniem mogłyby być sprzedawane w sieciowych perfumeriach takich jak Douglas czy Sephora (Petit Cherie, Annick Goutal).
Perfumy niszowe: luksus czy konieczność?
Koncerny takie jak L’Oreal, Coty czy Procter & Gamble na dzień dzisiejszy nie są w stanie sprostać niecodziennym wymaganiom i upodobaniom wymagających pasjonatów perfum. Produkowane przez nie perfumy są nie tylko mało oryginalne, ale również zbyt mało zróżnicowane, aby móc przyciągnąć ich uwagę. Nisza stanowi jedyną alternatywę, a tym samym konieczność dla wszystkich tych, którzy pragną pachnieć inaczej niż wszyscy. Na taki luksus mogą sobie jednak pozwolić tylko nieliczni.
Komentarze (4)