Uroda.com / Artykuły / Odkrywamy tajemnicę płci maluszka

Artykuły

Odkrywamy tajemnicę płci maluszka

2011-12-27


Do niedawna to od męskiego potomka zależało utrzymanie rodowego nazwiska. Dziś kontrowersje dotyczące ujawniania płci są tak duże, że Rada Europy niemalże zakazała jej badania. Dlaczego tak bardzo pragniemy znać płeć dziecka na długo przed jego narodzinami?

Autor: ag

Źródło: inf. prasowa

Potrzeba poznania płci malucha dawniej motywowana była społecznie. Każda rodzina marzyła o synu, który będzie dziedzicem nazwiska i majątku. Kobiety starały się zaplanować i później weryfikować płeć dziecka – oczywiście przy pomocy „domowych” metod. Aby jednak ostatecznie przekonać się o prawdziwości swoich przypuszczeń, trzeba było czekać na narodziny potomka.
- Dziś możemy określić płeć dziecka, poprzez badanie USG, już około 18 tygodnia.  Dzięki nowoczesnym technologiom określenie płci jest możliwe już w 10 tygodniu. Z poznaniem płci malucha rodzice coraz rzadziej czekają aż do jego narodzin - mówi przedstawiciel polskiego dystrybutora IntelliGender Test.                

Syn czy córka? niemowlak.jpg
Powody dla którego rodzice preferują konkretną płeć dziecka czasami związane są z chorobami dziedzicznymi.  Niektóre z nich ujawniają się tylko u jednej z płci, przykładem jest choćby hemofilia (tylko u potomków męskich) czy zespół Turnera (tylko u potomków żeńskich).
Do dziś kobiety z królewskich rodów mogą odczuwać presję związaną z płcią potomka - syn jest poniekąd gwarancją przedłużenia istnienia rodu i nazwiska. W codziennych realiach jest to podejście archaiczne.
- Rodzice najczęściej pragną poznać płeć dziecka z praktycznego punktu widzenia. Główną kwestią jest przygotowanie wyprawki, czy pokoju dla dziecka - mówi Rafał Filipowski, ekspert ze sklepu internetowego plecdzieckatest.pl.

Płeć nie ma znaczenia
Przeciwko stereotypom i preferencjom dotyczącym płci zbuntowała się amerykańska para Kathy Witterick i David Stocker z Toronto.  Ich potomek, który kilka miesięcy temu przyszedł na świat ma sam zadecydować, czy czuje się kobietą czy mężczyzną. Pozostałe potomstwo 5-letni Jazz i 2-letni Kio również nie są nakłaniani do wyboru biologicznej płci. Noszą długie włosy, sukienki, a ich ulubione kolory to róż i fiolet.
Biologiczną płeć Storm poza rodzicami znają tylko lekarze. Para wysłała maila do najbliższej rodziny i znajomych, informującego, że nie chcą ujawniać płci dziecka. Ma to być hołd dla wolności, gdyż wierzą że będzie to krok by uczynić świat bardziej postępowym.
Wokół niekonwencjonalnego sposobu wychowywania dzieci narastają kontrowersje. Parze zarzuca się, że zrobili ze swoich dzieci eksperyment naukowy.

Nie poznamy płci dziecka ...
Plaga usuwania ciąży doprowadziła do powstania projektu ustawy Rady Europy, który przewidywał zakazanie ujawniania płci dziecka przed narodzinami. Miała to być forma zapobiegania selekcji płci, problemu dotyczącego w szczególności byłych republik ZSRR.
Europosłowie obawiają się, że niebezpieczna tendencja preferowania embrionów płci męskiej znacząco naruszy równowagę płciową, a nawet może być zagrożeniem światowego bezpieczeństwa. Projekt miał zostać przyjęty na terenie całej Europy, jednak z punktu widzenia państw, których to nie dotyczy wydaje się to absurdalne.
Problem dotyczy również Chin, Indii czy Korei Południowej. Eliminowanie płodów żeńskich w Korei już w latach '90 doprowadziło do dysproporcji w społeczeństwie, wówczas rodziło się o 1/4 więcej chłopców niż dziewczynek.
Wydawałoby się że płeć dziecka nie ma znaczenia, jednak tendencja do określania jej już w czasie ciąży jest wyjątkowo popularna. - Rodzice korzystają z różnych metod, aby dowiedzieć się czy na świat przyjdzie dziewczynka, a może chłopiec. Należy jednak podkreślić, że taka wiedza nie powinna mieć żadnego wpływu na zaangażowanie rodziców w procesie wychowania. Wszystkie dzieci zasługują na miłość w jednakowy sposób – przekonuje przedstawiciel IntelliGender Test.
Ocena: 48

Komentarze (5)

 

  • 2012-01-18 13:27:22
    agnieszka
    ta para z Toronto - jak dla mnie to ci ludzie robią po prostu eksperyment na własnych dzieciach. kojarzy mi się to z założeniem - zamknijmy dziecko w pokoju a ono samo nauczy się mówić itd. przecież dzieciom trzeba pokazywać pewne rzeczy, wskazywać opcje i przekazywać swoją wiedzę i doświadczenie. no i ja nie widzę nic złego w tych testach typu intelligender, przecież nie szkodzą dziecku a pozwalają zaspokoić ciekawość rodziców :)
    IP: 173.208.86.88
  • 2012-01-17 13:36:04
    aleksandra k.
    Nie wyobrażam sobie, że RE miałaby zabronić sprawdzania płci. Ja już w 10 tygodniu próbowałam się dowiedzieć przez Gender Test, a później wiadomo potwierdzić na USG. I wygląda na to, że przyszłym mamom nawet tego nie wolno by było.
    IP: 83.27.253.141
  • 2012-01-10 10:42:30
    antena
    Zastanawia mnie co kieruje takimi ludźmi, którzy wpierają swoim dzieciom swoje poglądy pod przykrywką, że chcą aby sami wybrali swoją drogę. Dla mnie to jest dziwne i nie ma sensu. Tym bardziej, że społeczeństwo traktuje ich jak innych a to tylko utrudnia funkcjonowanie.
    IP: 83.4.139.11
  • 2012-01-05 21:43:49
    Nika
    Bardzo fajny artykuł. Też nie wierzę w ten eksperyment, jest dla mnie zbyt kontrowersyjny i niezrozumiały. Moim zdaniem na płeć dziecka nie ma wpływu wychowanie tylko każdy z nas jest jakoś "zaprogramowany". Dla uargumentowania podam przykład licznych transseksualistów, którzy pomimo wychowania czują się osobą innej płci. Nie wyobrażam sobie, nie poznać płci swojego dziecka. I to nie ma związku z tym, że któreś będę mniej kochać, ale wtedy mogę już je sobie wizualizować, mówić do niego/niej i - z czysto technicznego punktu widzenia- przygotowywać konkretną wyprawkę.
    IP: 83.27.38.66
  • 2012-01-05 14:13:40
    laka
    Jakoś nie przekonuje mnie podejście tej pary. Narzucają swoim dzieciom poglądy, przez które będą nieakceptowane przez społeczeństwo. A poza tym to nie wyobrażam sobie, że kobiety nie mogłaby sprawdzać płci dziecka. To jest bezsensowne!
    IP: 83.27.254.62
do góry strony