Uroda.com / Artykuły / Największa tajemnica kobiecego orgazmu

Artykuły

Największa tajemnica kobiecego orgazmu

2015-02-24


Mimo, że w naukowym języku łatwo opisać, co dzieje się z organizmem kobiety podczas stosunku, to trudno tak naprawdę przewidzieć sam orgazm. Bo kobiecy orgazm, choć od dwóch tysięcy lat zostaje w centrum zainteresowań, jeszcze ciągle skrywa wiele tajemnic.

Autor: Monika Bańczerowska

Nie wiadomo, dlaczego niektóre kobiety go nie doświadczają, nie wszyscy zgadzają się, ile rodzajów kobiecych orgazmów można wyróżnić, nie wiemy także, do czego – z biologicznego punktu widzenia – orgazm miałby służyć. Na przełomie tysiącleci naukowo potwierdzona została jedna teza – kobiecy orgazm jest zupełnie inny niż męski

To się nie mieści się w schematach

W nowym tysiącleciu spojrzenie na orgazm uległo zmianie. Wcześniej najczęściej polegano na modelu opracowanym przez ginekologa Williama Howella Mastersa i jego partnerkę Eshelman Johnson, którzy po obserwacji 10 tysięcy orgazmów wyodrębnili cztery fazy stosunku: podniecenie, plateau, orgazm i odprężenie. Mimo, że późniejsze rewidowanie tej teorii przyniosło między innymi dodanie piątej fazy, czyli pożądania (zrobiła to Helen Kaplan), to jednak ciągle model nie wydawał się być uniwersalny dla obu płci.  

Badania Rosemary Basson z 2001 roku skupiły się na orgazmie kobiecym i roli bliskości emocjonalnej oraz zadowolenia ze związku na etapie jego osiągania. Kobiecy orgazm może się pojawić w szczytowym momencie stosunku, ale może wystąpić także wcześniej lub wcale. A więc tak naprawdę, najnowsze odkrycia dotyczące kobiecego orgazmu bazują na ustąpieniu schematów. Szczytowanie u kobiet jest bardzo zróżnicowane i nie można go ograniczyć do czterech, a nawet pięciu faz. Mimo, że początkowo taki brak konsekwencji w występowaniu orgazmu może budzić niepokój kochanków, o tyle po głębszym zastanowieniu, może przynieść wiele satysfakcji i odprężenia. 

Kapryśny orgazm

Już pół wieku przed badaniami Basson, w latach 50. XX wieku amerykański seksuolog Alfred Kinsey dowodził kapryśności orgazmu. Odkrył między innymi zadziwiającą zależność między wiekiem kobiet, a ich zdolnością do osiągania orgazmu. Jego badania wskazywały, że nawet 36 proc. dwudziestolatek nie była w stanie osiągnąć orgazmu, czyli cierpiała na tak zwaną anorgazmię. Co ciekawe, gdy ich wiek reprodukcyjny stawał się mniej atrakcyjny, w wielu przypadkach przypadłość ustępowała – z anorgazmią zmagało się już tylko zaledwie 15 proc. kobiet po trzydziestce. Podobne statystyki odnotował ponad pół wieku później zespół badawczy profesora Tima Spectora z londyńskiego St Thomas' Hospital, który przeprowadził wywiad z 4037 kobiet, w wieku od 19 do 83 lat. 32 proc. z nich przyznało, że podczas stosunku nigdy nie osiągnęły orgazmu, podczas gdy zaledwie 14 proc. z nich odpowiedziało, że osiąga go każdorazowo.


Ocena: 45

Komentarze (2)

 

  • 2016-01-21 12:03:37
    Hehe. :) Wy to macie dobrze.
    IP: 91.222.118.134
  • 2015-03-04 22:40:32
    Kobiecy orgazm to chyba wielka tajemnica świata :D Wciąż nowe wiadomości o nim powstają ;)
    IP: 95.40.35.111
do góry strony