Uroda.com / Artykuły / Lifestyle / Michał Szulc: ja nie jestem H&M

Artykuły

Michał Szulc: ja nie jestem H&M


Wywiad z Michałem Szulcem – pierwszym polskim projektantem mody, który stworzył swoje własne perfumy o nazwie Sale 01.

Stworzenie własnych perfum było jego marzeniem. Jego realizacja – niesamowitą, trwającą przeszło rok przygodą. O tym, jak powstawał pierwszy zapach polskiego projektanta mody opowiada jego twórca -  Michał Szulc.

Pamiętasz jakieś zapachy ze swojego dzieciństwa?


Tak. Są wśród nich zarówno zapachy najbliższego otoczenia, takie jak zapach mojego rodzinnego domu czy mieszkania mojej babci jak i zapachy związane z jedzeniem.

Jaką rolę odgrywają w Twoim życiu zapachy?

Ciężko mi jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Czuję je, zwracam na nie uwagę, ale chyba z racji wykształcenia i zawodu stawiam znacznie bardziej na „oko” niż „nos”.


Skąd wziął się zatem pomysł na stworzenie własnych perfum?


Moje ubrania bardzo często pojawiają się w magazynach o modzie, ich czytelnicy pytają mnie, gdzie można kupić poszczególne modele; pytają, czy mam sklep. Bardzo długo o tym myślałem, jednak stwierdziłem, że nie byłbym w stanie takiego sklepu utrzymać. Wówczas pomyślałem o sprzedaży internetowej. Na początku podchodziłem do tego bardzo sceptycznie. Zawsze uważałem, że taki sklep jest zaburzeniem właściwych zakupów, przynajmniej jeżeli chodzi o ubrania. W końcu żeby coś kupić, trzeba to najpierw dotknąć, przymierzyć i sprawdzić jak wygląda na sylwetce. Ostatecznie postanowiłem jednak spróbować i sprawdzić, czy taki sklep ma w ogóle sens. Wtedy pomyślałem, że dobrze by było, gdybym oprócz ciuchów z mojej kolekcji umieścił w nim także coś niesamowitego, nierealnego. Coś, o stworzeniu czego się marzy, co byłoby dla mnie nowym wyzwaniem, czymś trochę innym od "konfekcji", ale nie do końca oderwanym od jej estetyki. Jednocześnie chciałem, żeby to było coś, czego nie dałoby się sprzedać przez internet. Wtedy pomyślałem o perfumach.


Od czego zacząłeś realizację marzenia o posiadaniu własnych perfum?michal_szulc_perfumy_sale01.jpeg


Od poszukiwania firmy, która mogłaby mi w tym pomóc. Sam nigdy nie byłbym w stanie tego zrobić.


W jaki sposób znalazłeś tę firmę?


Przez Internet. Początkowo szukałem jej na stronach zagranicznych, jednak ostatecznie znalazłem ją w Polsce.
Firma ta pełniła rolę pośrednika. Przeprowadzała wszystkie rozmowy, zarówno te z twórcami kompozycji, jak i producentami butelek. Pomagała mi na każdym etapie tworzenia zapachu.


Jak przebiegała Wasza współpraca?


Opisałem, jak wyobrażam sobie sam zapach, jego butelkę oraz opakowanie. Przesłałem również zdjęcia ubrań pochodzących z moich kolekcji – chciałem, żeby zapach był ich dopełnieniem.

Jaka cecha w kontekście samej kompozycji zapachowej była dla Ciebie szczególnie istotna?


Od samego początku zakładałem, że Sale 01 będzie ciężki i słodki jednocześnie; intrygujący, ale nie narzucając się.


Co wydarzyło się po tym, jak przekazałeś wszystkie te informacje?


Po jakimś czasie od wysłania zdjęć kolekcji, opisu zapachu i jego opakowania przysłano mi do przetestowania kilkadziesiąt olejków zapachowych, spośród których wybrałem te, które mi najbardziej odpowiadały. Zatem to ktoś za mnie zrobił pierwszą selekcję i z morza zapachów wybrał te, które najlepiej odpowiadały moim wyobrażeniom. Po moim wyborze nastąpiła kolejna weryfikacja. W związku z tym, że pewnych zapachów nie można było ze sobą połączyć, odbyła się ich zamiana lub wykluczenie z kompozycji. Esencje zostały zmieszane i dotarły do mnie w formie próbki. Miałem możliwość dokonania zmian, jednak okazało się to zupełnie niepotrzebne, bo już po pierwszym "psiknięciu" wiedziałem, że to jest właśnie to.


Ile czasu trwało, zanim powstał Twój zapach?


Cały proces trwał prawie rok, przy czym najwięcej czasu pochłonęło stworzenie samej kompozycji zapachowej.

Zakładam, że zanim stworzyłeś swoje perfumy, używałeś jakichś “normalnych“ zapachów?


Nigdy nie posiadałem rozbudowanej kolekcji perfum. Przez długi czas używałem tylko Kenzo Jungle. Bardzo lubiłem również Quiet Morning Miller et Bertaux, które dostałem w prezencie od Ilony (żona Michała – przyp. red.). Ale używałem też typowych „sephorowych“ zapachów, jak Opium YSL czy YSL L’homme.


Zdarzyło Ci się kiedykolwiek dokonać nietrafionego zakupu perfum?


Pracując w przemyśle bardzo dużo podróżowałem, w związku z czym zapachy kupowałem głównie zagranicą. Pamiętam, że będąc kiedyś w Hong Kongu kupiłem sobie perfumy Prada Infusion d’Homme Cologne, które po jakimś czasie musiałem odstawić, bo po prostu zaczęły mnie irytować. Nie używałem ich do momentu, kiedy zupełnie przypadkiem odkryłem, że w połączeniu z innym zapachem pachną niesamowicie.


Jakie zapachy, poza perfumami, lubisz w życiu codziennym?


Lubię zapachy jedzenia, od zawsze. Wyjątkowym jest dla mnie zapach małego dziecka, ale to pewnie z racji tego, że jestem ojcem. Lubię również zapachy perfum mojej żony.


Rozumiem, że teraz używacie głównie Twoich perfum?


Oczywiście! W końcu Sale 01 to uniseks. Mamy w domu kilka otwartych butelek. Jedyną rzeczą, jaką Ilona stosuje jako przerywnik jest zapach Eau d’Italie Bois d‘ Ombrie (zapach dostępny w perfumerii Galilu – przyp. red.).
Pierwsza wzmianka o tym, że tworzysz perfumy ukazała sie w marcu, w magazynie Viva!Moda.

Jaki był wówczas odzew?


Nie było prawie żadnego odzewu. Pierwsze zamówienia pojawiły się po publikacji informacji o Sale 01 na facebookowym profilu magazynu Elle.


I wtedy nastąpił boom?


Sale 01 kupił ktoś, kto później pochwalił się tym zakupem na portalu wizaż.pl. I wtedy tak naprawdę wszystko się zaczęło


Wielu osobom Twój zapach kojarzy się z dentystą. Jak myślisz, jaka jest tego przyczyna?


Wiesz, że nigdy wcześniej nie zwróciłem na to uwagi? Dopiero jak o tym usłyszałem, to stwierdziłem, że coś w tym jest. Czuć to zwłaszcza na początku. Z pewnością jest to zasługa goździków. Uważam jednak, że to absolutny atut.


Ile kosztowało Cię stworzenie Sale 01?


W stworzenie i wyprodukowanie własnych perfum zainwestowalem kilkadziesiąt tysięcy złotych - wszystkie pieniądze, jakie odkładałem przez 5 lat korporacyjnej pracy.


Czy koszt tej inwestycji zdążył Ci się już zwrócić?


Perfumy mi się nie zwróciły i nie zwrócą się jeszcze bardzo długo. Nie po to powstały.


Ile zapachów udało Ci się do tej pory sprzedać?


Ze wszystkich 1000 sztuk sprzedała się połowa.


Co się stanie, kiedy cały zapas Twoich perfum zostanie sprzedany?


Nic. Wyprodukowano 1000 sztuk i więcej nie będzie. Słowo się rzekło. Ja nie jestem H&M i nie chce być H&M. 1000 sztuk to i tak strasznie dużo.


Co poradziłbyś osobom, które tak, jak Ty, marzą o tym, żeby mieć własne perfumy?


Poradziłbym, żeby zrealizowały swoje marzenia. Dla mnie to była niesamowita przygoda.

Czytaj więcej na:logo.jpg


Ocena: 48

Komentarze (1)

 
  • 2011-10-06 11:33:05
    kaja
    Bardzo ciekawy wywiad. Nie znałam wcześniej tego projektanta mody. Myślałam, że pierwszymi polskimi projektantami, którzy stworzyli swoje perfumy był duet Paprocki/Brzozowski, a tu proszę - taka niespodzianka ;)
    IP: 82.210.156.218
do góry strony