Uroda.com / Artykuły / Mężczyźni w Polsce przyznają się do kompleksów!

Artykuły

Mężczyźni w Polsce przyznają się do kompleksów!

2013-04-09


„Łysieję!”, „Wisi mi brzuch”, „Mam tarkę na czole”, „Jestem za gruby” – mężczyźni w Polsce zaczynają otwarcie mówić o swoich kompleksach. Dziś przyznaje się do nich aż 53 proc. facetów – wynika z sondy kliniki medycyny estetycznej BodyCareClinic.

Autor: Katarzyna Łukasik–Fąferko - BodyCareClinic

Źródło: informacja prasowa


Na liście TOP 10 największych kompleksów Polaków znalazły się piwne brzuchy, dodatkowe kilogramy, żółte i krzywe zęby, minimalne umięśnienie i zmarszczki. Co ciekawe o swoich kompleksach mężczyźni wolą rozmawiać w męskim gronie. Aż 69 proc. nie przyznaje się do nich przed swoimi partnerkami.


Brzuch, owłosienie, zęby – męskie problemy

Koniec z macho z napompowanym ego i brutalem o szorstkiej skórze. Faceci przyznają się – mamy kompleksy. Zaledwie 11 proc. mężczyzn w Polsce jest w 100 proc. zadowolonych ze swojego wyglądu. Dla porównania, wśród kobiet odsetek ten wynosi 7 proc. Do kompleksów przyznaje się 53 proc., w ogóle nie chce o nich rozmawiać 36 proc. panów – wynika z sondy przeprowadzonej wśród ponad 500 mężczyzn przez BodyCareClinic w Katowicach.

Problemem numer jeden jest nadwaga.
21 proc. mężczyzn poczułoby się lepiej bez nadprogramowych kilogramów. U 17 proc. przyczyną kompleksów jest obwisły lub tzw. piwny brzuch, dla 12 proc. postępujące z wiekiem łysienie. Problem z nadmiernym owłosieniem natomiast wskazuje 7 proc. panów. Podobnie jak u kobiet, zmartwieniem są zmarszczki – te na czole, wokół oczu i ust wpędzają w kompleksy 10 proc. facetów. Co ciekawe, niezbyt imponująca masa mięśniowa jest przyczyną kompleksów jedynie dla 8 proc. panów. Taki sam odsetek za swój problem nr 1 uznaje zbyt żółte lub krzywe zęby.


Ważne ciało, mniej ważna twarz?


Przyznanie się do problemu, coraz częściej idzie także w parze z działaniem. Ponad połowa z mężczyzn, która zadeklarowała, że ma kompleksy próbowało z nimi walczyć dietą, ćwiczeniami i kosmetykami. 34 proc. nie miałoby nic przeciwko poddaniu się zabiegom medycyny estetycznej, byle tylko pozbyć się problemu obniżającego samoocenę. 5 proc. przyznaje, że w przeszłości odwiedziło kosmetyczkę lub lekarza medycyny estetycznej. Jak zauważają kosmetolodzy, ten odsetek w ostatnich latach rośnie. Dziś mężczyźni stanowią od 15-20 proc. pacjentów gabinetów medycyny estetycznej.



Ocena: 50

Komentarze (0)

 

do góry strony