Uroda.com / Artykuły / Makrobiotyka – dieta życia

Artykuły

Makrobiotyka – dieta życia

2011-10-04


Makrobiotyka to nie tylko dieta – to styl życia. Tym razem jednak zamiast wykładać Wam „na sucho” jego zasady porozmawialiśmy z prawdziwą makrobiotyczką, panią Agnieszką Wagner, która zgodziła się wprowadzić nas w tajniki tej oryginalnej metody na długie i zdrowe życie.

an-gora

Autor:

Anna Góra

Źródło: Uroda.com

Uroda.com: Pani Agnieszko, czy trudno zostać makrobiotykiem?

Pani Agnieszka: I tak, i nie. To zależy od nawyków żywieniowych danej osoby, jej przekonań na temat jedzenia i światopoglądu. Jeśli ktoś wierzy w medycynę (a większość z nas wierzy w nią, dopóki ciężko nie zachoruje i nie przekona się, że nie na wszystko mamy lekarstwo) i uważa, że zdrowie to dziedzina, którą powinni zajmować się wyłącznie lekarze, to pewnie jego motywacja do przejścia na makrobiotykę, będzie  słabsza niż kogoś, kto doświadczył osobiście lub w swoim najbliższym otoczeniu ciężkiej, śmiertelnej choroby lub po prostu zna jakiegoś makrobiotyka i jest świadkiem pozytywnych zmian w życiu tej osoby. Każdy, kto podejmował próby zmian własnych przekonań i nawyków wie, jak jest to trudne i jak ogromnej pracy to wymaga. Dlatego też, im więcej złych nawyków żywieniowych i przekonań na temat jedzenia (np. że jedzenie ma przede wszystkim sprawiać przyjemność i zaspokajać różne potrzeby emocjonalne) tym więcej pracy i trudności. Warto jednak podjąć ten trud i już po kilku tygodniach cieszyć się efektami: coraz lepszym samopoczuciem, spokojem umysłu, pięknym wyglądem i przypływem energii. Makrobiotyka jest systemem żywienia, więc nie można nie wspomnieć o kuchni makrobiotycznej. Powiem tak – jest ona po prostu zachwycająca!

Uroda.com: Współczesna dietetyka ma do zaoferowania wiele diet i systemów żywieniowych. Co jest wyjątkowego w makrobiotyce?

Pani Agnieszka: Makrobiotyka wyróżnia się tym, że jest nie tylko sposobem odżywiania, ale także życia. Dlatego też w przeciwieństwie do powszechnie praktykowanych diet, makrobiotyka nie skupia się na sylwetce (chudnięciu), ale na zdrowiu. W makrobiotyce nie stosuje się pojęcia kalorii, gdyż dieta.jpgjedzenie jest rozpatrywane w zupełnie innych kategoriach: zamiast na to, ile energii dostarcza i ile makro- i mikroelementów zawiera w sobie dany pokarm, zwraca się uwagę na to, jakiego rodzaju energii on dostarcza (Jin – rozpraszająca czy Jang – skupiająca), jakie są jego właściwości termiczne (ogrzewa czy ochładza) i ściśle zdrowotne (np. na jakie systemy narządów oddziałuje). Najważniejszym dążeniem makrobiotyka jest osiągnięcie i utrzymanie wewnętrznej równowagi poprzez odżywianie, które jest zrównoważone pod względem energetycznym (dlatego podstawę diety stanowią ziarna zbóż), pełnowartościowe (dostarcza bogactwa składników odżywczych, np. wodorosty morskie: wakame, kombu, nori itp.) i naturalne (opiera się na produktach z upraw organicznych, ekologicznych, w żaden sposób nie przetworzonych: żadnych mrożonek, puszek, „gotowców”, co najwyżej własne zaprawy). Poprzez umiejętne wykorzystanie wiedzy na temat właściwości pokarmów i sposobów ich przyrządzania komponuje się potrawy, które są „dostosowane” do danej pory roku, do stanu zdrowia, a nawet nastroju danej osoby (różne substancje pokarmowe mogą nas w równym stopniu wyciszyć, co pobudzić) – czegoś takiego nie ma w innych systemach żywienia.
Jednak makrobiotyka idzie jeszcze dalej: poza aspektem zdrowotnym jest też aspekt duchowy, który wyraża się poprzez dążenie do osiągnięcia harmonii na poziomie umysł-ciało oraz światopoglądowy, czyli szanowanie przyrody i racjonalne korzystanie z jej dóbr.
Z pewnością tym, co jeszcze wyróżnia makrobiotykę spośród innych stylów żywienia jest sama kuchnia makrobiotyczna, w której nie ma miejsca na dania gotowe ani na produkty w jakikolwiek sposób przetworzone.

Uroda.com: W takim razie, czy makrobiotyka jest dla każdego?

Pani Agnieszka: Zdecydowanie tak. Nie ma żadnych przeciwwskazań do stosowania makrobiotyki. Mogą ją stosować ludzie zdrowi, chorzy (cukrzycy, „nowotworowcy”, chorzy na padaczkę), kobiety w ciąży, sportowcy, dzieci i ludzie starsi...

Uroda. com: A czy trudno żyć makrobiotycznie w Polsce?

Pani Agnieszka: Nie odnoszę takiego wrażenia. Osobiście zaopatruję się głównie w sklepach ze zdrową żywnością, ale też coraz więcej marketów ma ją w swojej ofercie i można w nich znaleźć większość produktów, które spożywa się w makrobiotyce na co dzień.
Makrobiotyk może natomiast napotkać na innego rodzaju trudności, choćby takie, że w sobotni wieczór nie może wybrać się ze znajomymi na kolację, bo nie ma dokąd. Podobnie rzecz się ma z uczestniczeniem w imprezach odbywających się w lokalach (wesela, konferencje itp.). Niestety, ale w Polsce oferta gastronomiczna dla wegan i makrobiotyków praktycznie nie istnieje.

Uroda.com: Od czego powinniśmy zacząć, jeśli zdecydujemy się spróbować zostać makrobiotykami?

Pani Agnieszka: Do przejścia na makrobiotykę trzeba się dobrze przygotować. Przede wszystkim trzeba zgłębić zagadnienia związane z makrobiotycznym odżywianiem, poznać zasady makrobiotyki i filozofię leżącą u ich podstaw. Georges Ohsawa, twórca makrobiotyki, wyróżnia dziesięć etapów (lub poziomów) odżywiania makrobiotycznego, począwszy od takich, które uwzględniają mięso, po takie, w których spożywa się tylko jeden rodzaj pokarmu tj. pełne ziarna zbóż (tzw. monodiety zbożowe). Aby przejść na wyższe poziomy, trzeba zacząć od tych najniższych. Na pewno trochę czasu zajmie wypracowanie własnego, nowego stylu gotowania na sposób makrobiotyczny. Dobrze zaopatrzyć się w przepisy, żeby nie  panikować, że nie wiadomo, co ugotować.
Wszystkie zmiany należy wprowadzać stopniowo i obserwować, jak nasz organizm i umysł na nie reaguje. Na koniec dodam, że w Polsce działa kilku ekspertów w dziedzinie makrobiotyki i można skorzystać z ich porad i wsparcia. Ja swój sukces w makrobiotyce zawdzięczam w dużej mierze mojemu nauczycielowi Kazimierzowi Kłodawskiemu, który poprowadził mnie przez najtrudniejsze pierwsze tygodnie i którego postawa była dla mnie motywacją do pracy nad sobą.

Agnieszka Wagner - lat 30. Z zawodu językoznawca, naukowiec. Z pasji biegaczka, wokalistka, pisarka. Z przekonania makrobiotyczka i ekolożka. Od dwóch lat leczy się na zaawansowanego raka piersi. Choroba była momentem przełomowym w jej życiu, który zapoczątkował ważne zmiany, między innymi przejście na makrobiotykę, dzięki której cieszy się świetnym samopoczuciem i mimo choroby prowadzi bardzo aktywne życie. Autorka bloga propagującego makrobiotykę

Ocena: 13

Komentarze (4)

 

  • 2013-08-11 22:41:11
    RxYI976fu
    i love your blog, very very nice and soft at the same time!this shooting is pecrfet, lights here are so good and the model is really pretty!kisses
    IP: 141.138.137.132
  • 2013-08-10 20:56:05
    oQQQbNUS7xC0
    Ciao babe,This post is the essence of chic meets glmaour with an edgy flair! The first photo is absolutely my favourite...I have a weakness for short veils, I even wore one for my wedding. Everything about the outfit is so gorgeous!Love it. Rachel http://pytnec.com [url=http://mpxwpu.com]mpxwpu[/url] [link=http://rtlaojmqacs.com]rtlaojmqacs[/link]
    IP: 177.80.226.189
  • 2013-07-31 21:14:19
    I2ewdRKFP
    Cekiny w pf3źno-jesiennym deszczu wyglądają peicekfyjnre. Niby skf3ra na dole i oversizowy ktf3j bluzki ale obojczyki na wierzchu i kolor załatwiają wszystko 100% kobiecości. Pięknie!
    IP: 83.85.16.214
  • 2011-11-22 23:11:53
    Jolanta
    Gratuluję świetnego artykułu o makrobiotyce.Jestem alergologiem i także interesuje mnie ten temat,gdyż wiele przypadków alergii możnaby leczyć przy pomocy tej diety.Rozmówczyni przedstawiła temat w profesjonalny,a jednocześnie przystępny sposób.Gorąco polecam blog Agnieszki,z którego można wiele skorzystać chcąc więcej dowiedzieć się na ten temat.
    IP: 83.23.163.229
do góry strony