Kurkuma, amla i nitka czyli pielęgnacja po Hindusku
Zawsze byłam pod ogromnym wrażeniem urody Hindusek. Marzyłam o czarnych lśniących włosach, wielkich brązowych oczach i ciemnej karnacji. Włosy mam ciemny blond, oczy duże acz granatowe a skórę jasną jak mleko, dlatego jakież było moje zdziwienie gdy zbierając materiały do tego felietonu odkryłam, że od wieków Hinduski starają się wybielić skórę!
W Indiach duży nacisk kładzie się na naturalną pielęgnację. Niektóre sposoby jak sok z cytryny używany do rozjaśniania plam pigmentacyjnych, czy mleko z solą dla wygładzenia skóry znane są i u nas, lecz niektóre – zupełnie egzotyczne i bardzo zaskakujące.
Blask we włosach
W pielęgnacji włosów sięgają najczęściej po olejek z amli, shikakai (proszek pozyskiwany z wyłuskanych orzechów shikakai) oraz hennę. Zarówno amla jak i shikakai oczyszczają, wzmacniają i pobudzają włosy do wzrostu. Są bardzo delikatne, nie naruszają warstwy lipidowej skóry głowy i leczą łupież. Przy regularnym stosowaniu przyciemniają włosy lecz dla silniejszego efektu kolorystycznego kobiety w Indiach używają popularnej i u nas henny.
Ochrona przed słońcem
Podczas gdy my sięgamy po krem w filtrem UV Hinduski stosują sok z ogórka, glicerynę i wodę różaną. I to nie koniec! Pewnie każdej z fanek znany jest khol. Nam kojarzy się z makijażem lecz pierwotnie pełnił rolę… okularów przeciwsłonecznych. Pomalowane nim powieki nie tylko chroniły oczy przed kurzem i piaskiem ale i pochłaniały światło, z kolei zawartość ołowiu który obkurcza naczynka krwionośne sprawiał, że oczy były wyjątkowo wyraźne.
Nawilżona skóra
Dla zachowania młodego wyglądu odżywianie skóry jest niezbędne. Niezawodnym sposobem jest stosowanie mieszkanki dwóch łyżek oleju z migdałów i lanoliny, łyżki z ziaren kakaowych. Po lekkim podgrzaniu i połączeniu składników wystarczy dodać wodę różaną i wszystko ostudzić. Tak powstały krem należy trzymać w lodówce.
Zbędne owłosienie
Z powodu ciemnej karnacji Hinduski zmagają się z nadmiernym owłosieniem z którym radzą sobie za pomocy popularnej i u nas w ostatnim czasie pasty cukrowej lub wyrywają poszczególne włoski za pomocą nitki. Mają jeszcze jedną bardzo ciekawą i nieznaną szeroko metodę – gram mąki mieszają z kurkumą i tym nacierają miejsca skąd chcą się pozbyć meszku. Metoda ta nie usuwa włosków permanentnie lecz wyciera je i sprawia, że bardzo wolno odrastają. Z kolei starty korzeń kurkumy z solą gruboziarnistą ma działanie przeciwzapalne i peelingujące.
Bez cieni pod oczami
Pewnie większość z nas się boryka z tym problemem. Najlepszą metodą jest zastosowanie papki z pół łyżeczki miodu, 5 liści mięty i jednej łyżki oleju
migdałowego. Do wyciśniętego z mięty soku dodajemy olej i miód i stosujemy jako krem pod oczy na noc.
Tak jak widzicie, wszystkie te sposoby są proste i całkowicie naturalne, a co najważniejsze – sprawdzają się od wieków. Myślę, że warto spróbować i dać odpocząć skórze od kupnych, gotowych i nie koniecznie naturalnych kosmetyków, a od siebie dodam, że moja sucha skóra zakochała się w kremie z lanoliną.
Komentarze (4)