Kobiety to brudasy?
Zdajesz sobie sprawę, że codziennie jesteśmy otoczeni przedmiotami, które są siedliskiem drobnoustrojów. Co więcej pracownicze biurko jest „naszpikowane” bakteriami, bardziej niż pracownicze toalety. O zgrozo!
Mam bardzo niepokojącą informację dla wszystkich Pań, bowiem według przeprowadzonych badań najbardziej zanieczyszczone w biurach są te klawiatury, telefony i szuflady biurek, które użytkowane są przez kobiety!
Profesor z University of Arizona Charles Gerba wykazał, że na przyrządach biurowych używanych przez Panie jest od trzech do czterech razy więcej drobnoustrojów, niż na tych samych przedmiotach z których korzystają Panowie. Profesor ten wziął „pod lupę” około sto biurek znajdujących się w jego kampusie, a także w Nowym Jorku, Los Angeles oraz San Francisco, Waszyngtonie i Oregonie. Mogłoby się wydawać, że to mężczyźni są większymi brudasami. Jednak okazuje się, że to kobiety „przodują” w tej dziedzinie. Spowodowane jest to zapewne kontaktem kobiet z dziećmi oraz trzymanie w biurze przez kobiety jedzenia oraz kosmetyków. Kosmetyki, a szczególnie krem do rąk przyczyniają się do przenoszenia drobnoustrojów.
Idealnym schronieniem dla wszelkich bakterii są kosmetyczki, telefony oraz szuflady biurek. Profesora Charlesa Gerba zaskoczył fakt, jak wiele jedzenia skrywają damskie torebki. Pokusił się on nawet o stwierdzenie, że jeśli kiedykolwiek zapanowałby głód, w poszukiwaniu jedzenia, w pierwszej kolejności zajrzałby do damskiej torebki. W trakcie badań Panowie również nie wypadli najlepiej. Jako „męskie” siedlisko największej ilości mikroorganizmów, uznany został portfel. Dlaczego? Przede wszystkim przyczynia się do tego sposób ich przechowywania. Tylna kieszeń spodni to idealny inkubator dla bakterii – uważa profesor. Drugim miejscem wyróżnionym pod względem zanieczyszczenia jest klawiatura komputera. Związane jest to z wykorzystywaniem klawiatury przez Panów, do gier komputerowych. Podczas badań okazało się, że na klawiatura komputera zawiera 400 razy więcej bakterii, niż zwyczajna deska w biurowej toalecie.
Okazuje się, że na kobiecych dłoniach „żyje” więcej bakterii niż na męskich. Różnice występują nie tylko pomiędzy płciami, ale u każdego człowieka wygląda to inaczej. Flora bakteryjna na ludzkich dłoniach jest dużo bogatsza niż się mogło wydawać. Wśród badanych osób odkryto 4700 różnych rodzajów bakterii. Różnice między kobietami, a mężczyznami wynikać może przede wszystkim z odmiennego pH skóry. U Panów odczyn jest zdecydowanie bardziej kwaśny co nie sprzyja namnażaniu bakterii. Wpływ na to ma również gospodarka hormonalna oraz praca gruczołów potowych i łojowych. Jednak nie należy tego rozumieć, w taki sposób, że kobiece dłonie są brudne. Zresztą mycie nie wiele tu pomaga, bowiem jedne bakterie ubywają inne przybywają.
Nie obawiajmy się jednak tego „bogactwa” bakterii na naszej skórze, gdyż większość z nich jest zupełnie nie szkodliwa dla nas. Wbrew pozorom może stanowić to dla nas korzyść, gdyż im więcej bakterii, które pozostają neutralne, tym mniej miejsca dla tych, które mogą być szkodliwe.
Bardzo ciekawe, jak wypadłybyśmy gdy obiektem badań były nasze samochody. Z własnych obserwacji, muszę stwierdzić smutną prawdę, że nasze auta nie tylko mogą okazać się siedliskiem mikroorganizmów, ale są brudne, zaśmiecone i często bardzo zaniedbane. Zdecydowanie kobiety nie dbają o swoje „cztery kółka”, ale to chyba temat na osoby artykuł. A bałagan w torebce to już symbol współczesnej kobiety!
Profesor z University of Arizona Charles Gerba wykazał, że na przyrządach biurowych używanych przez Panie jest od trzech do czterech razy więcej drobnoustrojów, niż na tych samych przedmiotach z których korzystają Panowie. Profesor ten wziął „pod lupę” około sto biurek znajdujących się w jego kampusie, a także w Nowym Jorku, Los Angeles oraz San Francisco, Waszyngtonie i Oregonie. Mogłoby się wydawać, że to mężczyźni są większymi brudasami. Jednak okazuje się, że to kobiety „przodują” w tej dziedzinie. Spowodowane jest to zapewne kontaktem kobiet z dziećmi oraz trzymanie w biurze przez kobiety jedzenia oraz kosmetyków. Kosmetyki, a szczególnie krem do rąk przyczyniają się do przenoszenia drobnoustrojów.
Idealnym schronieniem dla wszelkich bakterii są kosmetyczki, telefony oraz szuflady biurek. Profesora Charlesa Gerba zaskoczył fakt, jak wiele jedzenia skrywają damskie torebki. Pokusił się on nawet o stwierdzenie, że jeśli kiedykolwiek zapanowałby głód, w poszukiwaniu jedzenia, w pierwszej kolejności zajrzałby do damskiej torebki. W trakcie badań Panowie również nie wypadli najlepiej. Jako „męskie” siedlisko największej ilości mikroorganizmów, uznany został portfel. Dlaczego? Przede wszystkim przyczynia się do tego sposób ich przechowywania. Tylna kieszeń spodni to idealny inkubator dla bakterii – uważa profesor. Drugim miejscem wyróżnionym pod względem zanieczyszczenia jest klawiatura komputera. Związane jest to z wykorzystywaniem klawiatury przez Panów, do gier komputerowych. Podczas badań okazało się, że na klawiatura komputera zawiera 400 razy więcej bakterii, niż zwyczajna deska w biurowej toalecie.
Okazuje się, że na kobiecych dłoniach „żyje” więcej bakterii niż na męskich. Różnice występują nie tylko pomiędzy płciami, ale u każdego człowieka wygląda to inaczej. Flora bakteryjna na ludzkich dłoniach jest dużo bogatsza niż się mogło wydawać. Wśród badanych osób odkryto 4700 różnych rodzajów bakterii. Różnice między kobietami, a mężczyznami wynikać może przede wszystkim z odmiennego pH skóry. U Panów odczyn jest zdecydowanie bardziej kwaśny co nie sprzyja namnażaniu bakterii. Wpływ na to ma również gospodarka hormonalna oraz praca gruczołów potowych i łojowych. Jednak nie należy tego rozumieć, w taki sposób, że kobiece dłonie są brudne. Zresztą mycie nie wiele tu pomaga, bowiem jedne bakterie ubywają inne przybywają.
Nie obawiajmy się jednak tego „bogactwa” bakterii na naszej skórze, gdyż większość z nich jest zupełnie nie szkodliwa dla nas. Wbrew pozorom może stanowić to dla nas korzyść, gdyż im więcej bakterii, które pozostają neutralne, tym mniej miejsca dla tych, które mogą być szkodliwe.
Bardzo ciekawe, jak wypadłybyśmy gdy obiektem badań były nasze samochody. Z własnych obserwacji, muszę stwierdzić smutną prawdę, że nasze auta nie tylko mogą okazać się siedliskiem mikroorganizmów, ale są brudne, zaśmiecone i często bardzo zaniedbane. Zdecydowanie kobiety nie dbają o swoje „cztery kółka”, ale to chyba temat na osoby artykuł. A bałagan w torebce to już symbol współczesnej kobiety!
Komentarze (0)