Uroda.com / Artykuły / Kilka słów o solarium i witaminie D

Artykuły

Kilka słów o solarium i witaminie D


Witamina D powstaje pod wpływem ekspozycji na promieniowanie ultrafioletowe. Oznacza to, że jeden z ważnych czynników wspomagających odporność jest wprost zależny od otrzymywanej dawki promieniowania, czyli przebywania na słońcu.

Nie od dziś wiadomo, że na naszej szerokości geograficznej panuje dość długi okres, w którym to promienie słoneczne padają pod takim kątem, że synteza tej witaminy już nie zachodzi. Jakie są skutki niedoboru tej witaminy? Jest ich wiele, obok krzywicy u dzieci i osteoporozy u dorosłych, zmniejszenia odporności i powstawania stanów zapalnych skóry, warto wspomnieć o zwiększeniu ryzyka chorób autoimmunologicznych.

W problem braku naturalnego światła w niektórych częściach globu wspaniale wpisuje się wynalazek Friedricha Wolffa, który w 1975 roku wyprodukował pierwszą świetlówkę UV i zaobserwował, że promienie UVB syntetyzują witaminę D3 i aktywują proces produkcji pigmentu. Kolejnym krokiem było umieszczenie lamp pod akrylową powłoką, która przepuszczała promienie ultrafioletowe, tak oto powstało pierwsze urządzenie zwane dziś solarium. Wprawdzie celem Wolffa nie było opalanie, a leczenie chorób skóry za pomocą promieni ultrafioletowych, jednak „sztuczne słońce” nie tylko leczyło, ale i dawało piękną opaleniznę.

Znalazło to potwierdzenie w badaniach przeprowadzonych przez profesora Holicka, który komentuje wyniki w następujący sposób: Odkryliśmy, że zdrowi młodzi dorośli, którzy zimą raz w tygodniu odwiedzali solarium, mieli we krwi odpowiednią dawkę witaminy D. Ponadto wykazywali większą gęstość kości. W odróżnieniu od porównywalnej grupy ludzi, którzy nie odwiedzali solarium. Dlaczego to takie ważne? Zimą zarówno w Europie Środkowej jak i w części USA nie istnieje możliwość produkcji witaminy D przy udziale naturalnego słońca.
Untitled.jpg
Widzimy więc, że warto promować usługę solaryjną nie tylko przez pryzmat pięknie opalonego ciała, ale przede wszystkim jako źródła drogocennej witaminy D3, poprawy samopoczucia, relaksu, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. To wiele pozytywnych czynników, które jak można zaobserwować w ostatnim czasie, coraz częściej przebijają się pomiędzy złośliwymi i bezpodstawnymi atakami, które dosięgają naszą branżę. Co więcej, zapominając o kwestii opalania się na plaży pod niekontrolowanym źródłem światła, a przecież jedynie w solarium mamy możliwość kontrolowania dawki promieniowania UV.

Należy jednak pamiętać, że wszystko winno być dozowane z umiarem, bowiem choć brak słońca i promieniowania UV prowadzi do różnych schorzeń, to przy jego przedawkowaniu również jesteśmy narażeni na choroby. Tutaj ogromną rolę odgrywa edukacja prowadzona w mediach, w tym także ogólnodostępnych, a nie tylko branżowych, oraz praca wszystkich ludzi na co dzień stykających się z miłośnikami opalania w solarium. Należy pamiętać, że usługa solaryjna to nie tylko biznes, to dbałość o zdrowie i bezpieczeństwo naszych klientów.

Niezawodne, sprawne technicznie urządzenia i dobre, spełniające normy lampy to absolutna konieczność w nowoczesnych salonach solaryjnych. Salonach, które będą kształtowały ten rynek przez najbliższe lata. Promujmy zdrowe i bezpieczne opalanie, promujmy radosną i jasną przyszłość naszej branży.

Branża solaryjna już dziś zmienia swój obraz, dostosowując się do nowych przepisów. Co za tym idzie, jakość i bezpieczeństwo samej usługi ulegnie poprawie, coraz częściej w drzwiach salonów będą pojawiać się osoby, które nie oczekują jedynie pozyskania świetnej opalenizny. Pamiętajcie, możecie zaproponować im coś znacznie ciekawszego i lepszego.


Ocena: 50

Komentarze (1)

 
  • 2011-02-25 15:15:33
    mevee
    ciekawy tekst :)
    IP: 212.244.147.207
do góry strony