Uroda.com / Artykuły / Dobry tłuszcz pokona tłuszczyk

Artykuły

Dobry tłuszcz pokona tłuszczyk

2014-06-24


Nie wierzmy w to, że nawet najmniejsza porcja tłuszczu szkodzi smukłej sylwetce. Jest odwrotnie! Jego rozsądna ilość utrzyma nas w formie i sprawi, że dietetyczne posiłki będą smakować.

Wioleta Derkowska

Autor:

Wioleta Derkowska

Źródło: Uroda.com



Gdy decydujemy się na odchudzanie, tłuszcz, jako pierwszy, pada ofiarą cięć w jadłospisie. Nic dziwnego, bo jest najbardziej kalorycznym składnikiem naszego menu, a my liczymy na szybki sukces. Jego łyżka, wszystko jedno, czy będzie to oliwa, smalec, czy masło, dostarcza aż 160 kcal, podczas gdy taka sama ilość cukru – 60 kcal. Niektóre rodzaje tłuszczu są niezbędne do funkcjonowania organizmu i zachowania szczupłej sylwetki. Z drugiej strony, specjaliści od żywienia wyliczyli, że aż 90 proc. tłuszczu, jaki jemy, szkodzi zdrowiu, podnosząc poziom cholesterolu i sprzyjając nadwadze. Cała sztuka polega na tym, aby pozbyć się z codziennego jadłospisu tłuszczu złego i zastąpić go dobrym.

Mit: im mniej tłuszczu, tym lepiej. Moda na diety niskotłuszczowe nie przemija, choć przykład Amerykanów, którzy jako pierwsi uznali wszelkie tłuszcze za szkodliwe, raczej odstrasza.

Potrzebuje go każda komórka. Tłuszcz chroni przed utratą ciepła, umożliwia wchłanianie witamin A, D, E, K, stanowi budulec błon komórkowych i hormonów. Jego niedobór utrudnia pracę mózgu, może być też przyczyną niepłodności.

Nie jesz tłuszczu – tyjesz. To nie żart. Tłuszcz wydłuża trawienie żołądka i opóźnia opróżnianie żołądka. Dłużej więc nie jesteś głodna. Jeśli wykreślisz tłuszcz z posiłków, musisz go czymś zastąpić. Większość z nas sięga wtedy po produkty węglowodanowe, takie jak białe pieczywo, ziemniaki, ryż biały. Mają mniej kalorii, niż tłuszcz, ale nasilają wydzielanie insuliny. Jej nadmiar sprzyja odkładaniu tkanki tłuszczowej.

Skóra traci jędrność. Bez regularnych dostaw tłuszczów w posiłkach cera staje się wysuszona i cienka jak papier. Brakuje jej wody, bo nabłonek pozbawiony komórek tłuszczowych nie jest wystarczająco szczelny. Tłuszczowa podściółka wygładza skórę i zapewnia jej elastyczność.

Nienasycone pomagają schudnąć. Nie są ci potrzebne tłuszcze nasycone – pochodzenia zwierzęcego (np. słonina przerastająca wieprzowinę, smalec, masło) oraz roślinny utwardzony (używany m.in. do wypieku ciastek o długim terminie przydatności do spożycia). Mają same minusy, bo są nie tylko tuczące, ale przyczyniają się do chorób układu krążenia. Tłuszcze nasycone, przeciwnie, zapobiegają tym dolegliwościom. To także strażnicy szczupłej sylwetki.

Poprawiają metabolizm. Kwasy omega 3 i 6 uczestniczą w produkcji hormonów odpowiedzialnych za spalanie tłuszczu. Badania pokazują, że ich obecność w diecie nasila spalanie zapasów tłuszczu, zwłaszcza z rejonu brzucha.

Stabilizują produkcje insuliny. Nadmiar tego hormonu zwiększa skłonność do tycia. Kwasy omega 3 obniżają jego poziom.

Regulują działanie leptyny. Osoby otyłe nie są wrażliwe na ten, wpływający na apetyt, hormon . Dzięki kwasom omega 3 i 6 zaczynają kontrolować, ile jedzą.

Ocena: 0

Komentarze (0)

 

do góry strony