Uroda.com / Artykuły / Delicje matki karmiącej: Oj ziemniaki, ziemniaczki

Artykuły

Delicje matki karmiącej: Oj ziemniaki, ziemniaczki

2010-10-06


Było o kaszach to ich chyba musi być o ziemniakach. Czy wiedzieliście, że jest ponad 2000 ich odmian? Oczywiście nie w Polsce, ale na świecie. Jest to bardzo ciekawe warzywo, które podobno wpłynęło na bieg historii nie jednego kraju, do tego stopnia, że np. Francuzi postawili w Paryżu pomnik temu, który wprowadził je do francuskiej diety w czasach rewolucji francuskiej i tym samym uratował ten naród od wielkiego głodu.

Autor: Carolina Pietyra

ziem2.jpgZiemniaki chyba również ratują dietę Matki karmiącej. Mogą być podstawą wielu dań a przez ich wysoką zawartość witaminy C oraz neutralny smak, możemy ich jeść i jeść i jeść…
Warto jedynie pamiętać o tym, że nie wolno jeść ziemniaków, które zaczynają już puszczać takie małe pędy ani te, które czernieją, gdyż w obu przypadkach to jest prawie trucizna.
Ziemniaki można jeść gotowane, pieczone, smażone, na ciepło, na zimno, w całości, pokrojone w kostkę czy oczywiście puree. To właśnie za tą ostatnią postacią osobiście przepadam najbardziej, dlatego też zaproponuję Wam dzisiaj tak zwaną puree „tricolore”, żeby było coś na zimno, to również trochę inną sałatkę ziemniaczaną a jak pieczone to tylko „rewolucyjne mundurki”.

Puree „tricolore”
(2 porcje)

800 g ziemniaków
1 dużą batate
5-6 różyczek brokułów
2 łyżki masła
1/3 szklanki mleka
sól

Ziemniaki oraz batatę obrać. Ugotować je, tak samo jak brokuły w dużej ilości osolonej wody, jednak uwaga, każde warzywo w osobnym garnku. Z ziemniaków zrobić puree, dodając do nich masło oraz mleko. Następnie dzielimy je na 3 porcje i 2 z nich mieszamy odpowiednio z batatą i brokułem, robiąc jedną piękną zieloną a drugą pomarańczową puree. Jeżeli ktoś będzie chętny, to do tej ostatniej można dodać odrobinę oliwy z oliwek oraz pieprzu, by dodatkowo podkreślić smak bataty.
Takie puree nadają się w zasadzie od pierwszych dni, należy jednak uważać w brokułem, który w normalnych ilościach może być bezpiecznie konsumowany dopiero po 2-3 miesiącu. A i tak niektóre dzieci wtedy dalej go nie tolerują i miewają po nim wzdęcia.


Trochę inna sałatka ziemniaczana
(2 porcje)

5 średniej wielkości ziemniaków obranych, ugotowanych i wystudzonych
2 pomidory
2 jajka ugotowane na twardo
1 cykoria
oliwa z oliwek
trochę soli i pieprzu

Ziemniaki, obrane pomidory, jajka oraz cykorię pokroić na średniej wielkości kostkę lub paski. Zmieszać z oliwą z oliwek i doprawić solą i pieprzem.
Sałatkę tą można już jeść pod koniec pierwszego miesiąca.


Rewolucyjne mundurki

(2 porcje)

4 duże ziemniaki
4 łyżki białego sera
odrobina kminku
sól, pieprz
oliwa z pestek winogron
olej z pestek dyni

Ziemniaki należy starannie umyć i wytrzeć. Następnie nacinamy je w krzyżyk u góry, solimy, owijamy w folię aluminiową i pieczemy przez około 1 godzinę w 200 stopniach. Wyjmujemy, ostrożnie otwieramy folię i rozchylamy trochę miejsce nacięcia, by do każdego ziemniaka dodać łyżkę białego sera zmieszanego z kminkiem, solą i pieprzem. Wsadzamy z powrotem do piekarnika na 10 minut. Przed podaniem polewamy odrobiną oliwy z pestek winogron i 2 kroplami oleju z pestek dyni.
Takie rewolucyjne mundurki można spożywać już pod koniec pierwszego miesiąca.
Ocena: 0

Komentarze (0)

 

do góry strony