Czerwony nos – jak z nim walczyć?
Chociaż czerwony nos w kontekście zbliżających się świąt i renifera Rudolfa nie powinien dziwić, o tyle skutecznie potrafi zepsuć najlepszy nawet makijaż. Dlaczego niektóre z nas muszą cierpieć z tego powodu i jak skutecznie walczyć z zaczerwienieniem?
Profilaktyka nosa
Powodów zaczerwienionego nosa jest co najmniej kilka. Przede wszystkim – brak profilaktyki. Jeśli wychodząc na mróz nie smarujemy wystawionej na zimno skóry twarzy, narażamy się na odmrożenia. Chociaż wielu to dziwi, odmrożeń możemy nabawić się nawet przy plusowej temperaturze a raz przemrożona skóra, długo nie wróci do dawnego stanu.
Warto także zauważyć subtelną różnicę między kremami do twarzy(ale nie tylko, bo na przykład również do rąk) na lato i na zimę. Na cieplejsze dni w roku polecane są kremy nawilżające, których jednak nie wolno stosować wychodząc na mróz. Dlaczego? Zanurz ręce w wodzie i wyjdź na zimno a przekonasz się, jak bardzo zbuntuje się wówczas twoja skóra.
W przypadku odmrożenia najlepsze będą naprzemienne ciepłe i zimne okłady z rumianka lub maseczka z ziemniaka. Jeśli chcesz mieć pewność, że twoje problemy znikną, udaj się do dermatologa. Przepisze ci skuteczną kurację, na przykład specjalne zabiegi, polegające na poddawaniu odmrożonych partii ciała niskimi temperaturami.
Obserwuj zmiany
Profilaktyka oznacza także obserwację. W jakim wieku pojawił się u ciebie problem czerwonego nosa? Czy zdarza się to tylko zimą, czy również latem? Wrażliwy nos reaguje nie tylko na niskie temperatury, ale na zmianę temperatury w ogóle.
Jeśli nos czerwienieje pod każdym dotknięciem, możliwe, że cierpisz na rumień naczynioruchowy. Zwykle jest to jedynie defekt kosmetyczny, ale może także prowadzić do trądziku różowatego, o którym poniżej. O nos z tendencją do rumienienia się trzeba dbać za pomocą specjalnych serii kosmetyków, zwierających zwłaszcza witaminę C, K, krzem, algi morskie czy nagietek. Należy także unikać promieni słonecznych, kosmetyków drażniących(np. peelingów) czy alkoholu.
A jeśli to trądzik?
Trądzik nie jest jedynie problemem nastolatków. Zdecydowanie gorszą jego odmianą jest ta, która dotyka nas między 30. a 50. rokiem życia, czyli trądzik różowaty. Częściej zapadają na nią kobiety, ale u mężczyzn jej przebieg jest dużo cięższy.
Na początku pojawiają się drobne zaczerwienia i rumieńce, które z czasem zaczynają piec i swędzieć. Wtedy szybko należy udać się do lekarza, gdyż ostatnia faza trądziku jest niezwykle trudna do wyleczenia. Może prowadzić do guzów, nacieków a nawet znacznych defektów okolic nosa.
Przyczyny trądziku różowatego nie są jednoznaczne. Mogą go powodować wahania hormonalne(uwaga osoby, które stosują antykoncepcję hormonalną – zwłaszcza lekarstwa zawierające estrogen), ale także predyspozycje genetyczne, nadciśnienie tętnicze czy zwykłe zmiany temperatury.
Zostaje puder

Jeśli nic nie pomaga, lub zwyczajnie chcesz zaoszczędzić na medycznych zabiegach, niech twoim przyjacielem stanie się puder. Właściwie dobrany, poprawi naturę i skoryguje pewne jej niedociągnięcia. Niezbędny będzie również korektor, najlepiej w odcieniu zielonym, a także kremy o tej barwie, która optycznie rozprasza zaczerwienia i dodatkowo zwęża naczynka krwionośne.
Nie przejmuj się na zapas swoim czerwonym noskiem – jest niezbędnym dodatkiem u większości z nas w zimie i u całkiem dużej ilości osób, w pozostałych porach roku.
Komentarze (3)