Uroda.com / Artykuły / Co po świątecznym obżarstwie?

Artykuły

Co po świątecznym obżarstwie?

2010-12-20


Często mimo postawionych sobie granic podczas świątecznego ucztowania, zdarza nam się zbytnio pofolgować. Czego konsekwencją mogą być nie tylko wyrzuty sumienia, ale także dodatkowe kilogramy.

kmalodobry

Autor:

Katarzyna Małodobry

Źródło: Uroda.com

Jeśli święta upłynęły nam pod znakiem jedzenia i biesiadowania przy stole, czego rezultatem są nieplanowane kilogramy, nie należy wpadać w panikę, z każdej sytuacji jest jakiejś wyjście. I nie mówię tu o drakońskich dietach, czy surowych głodówkach. Warto wykorzystać obecną pogodową aurę, do zrzucenia kilku kilogramów. Ale w czym rzecz?

Zima „rozpieszcza” nas dostarczając ogromne ilości śniegu, nie mamy na to jednak żadnego wpływu, dlatego to co wydaje nam się przeszkodą, warto przerobić na korzyść dla naszej sylwetki. Przenieśmy się w beztroskie lata dziecięce, do momentu gdy śnieg wywoływał uśmiech na naszych twarzach. Zabawy na śniegu są doskonałym sposobem na spalenie zbędnych kalorii, które pochłonęliśmy podczas świąt. Jeśli śnieg to nie może oczywiście zabraknąć lepienia bałwana, czy bitwy na śnieżki. Satysfakcja gwarantowana, radość oraz sporo ruchu na świeżym powietrzu. Jeżeli mamy dzieci to zawsze możemy podebrać im sanki lub „jabłuszko”, a wtedy wszystkie górki nasze. Radością trzeba się dzielić, dlatego do zabawy możemy zaprosić znajomych, członków rodziny. Nie zapomnijmy uwiecznić naszych szaleństw na „stoku”, po latach, gdy pojawi się problem z siadaniem na sankach, będzie rewelacyjna pamiątka i pretekst do wspomnień!

Jeżeli zima to nie może zabraknąć szaleństwa na stoku. Podczas godzinnej jazdy na nartach jesteśmy w stanie spalić około 600 kalorii. Do tego należy dołączyć pracę takich części ciała, jak uda, łydki, ramiona, ręce, barki, brzuch i pośladki, dzięki czemu pracuje kilka partii mięśni na raz. Korzyści płynące z jazdy na nartach, można by mnożyć. Oprócz możliwości pozbycia się zbędnych kilogramów oraz kształtowania mięśni, jazda na nartach sprzyja także  nawiązywaniu nowych, ciekawych znajomości.

Jeśli nie interesuje Cię jazda na nartach, zawsze możesz pośmigać na łyżwach. Jest to aktywność fizyczna, która dostarcza dużo przyjemnego zmęczenia i radości. W trakcie godzinnej jazdy na łyżwach, jesteśmy w stanie spalić około 500 kalorii. Gdy jeździmy po lodowisku  na łyżwach, do pracy angażujemy głównie nogi oraz pośladki, a także ręce. Gdy jesteś początkującą łyżwiarką/łyżwiarzem, musisz przygotować się na trudne początki, a także twarde upadki na pupę. Jednak ogromna satysfakcja płynąca z jazdy, jest w stanie zrekompensować wszystko.

Oczywiście aktywność fizyczna to jedno, ale bez zmiany sposobu jedzenia, a przede wszystkim ilości spożywanych produktów, nie osiągniemy oczekiwanych rezultatów. To czego kategorycznie nie wolno robić zaraz po świątecznym obżarstwie, to popadanie w kolejną skrajność, czyli totalną głodówkę. Przede wszystkim warto regularnie spożywać posiłki, często lecz w mniejszych ilościach. Starać się ustanowić sobie godzinę ostateczną, do której będziemy spożywać ostatni posiłek w trakcie dnia. Wiadomo, że zimowa pora wymaga od nas zdecydowanie innej diety, niż w okresie letnim. Jednak nie należy przesadzać z potrawami ciężkostrawnymi oraz bardzo tłustymi. Warto do naszej codziennej, zimowej diety włączyć zupy.

Zabawy na śniegu, czy jazda na nartach i łyżwach, nie należą do typowych sposobów zrzucania zbędnych kilogramów. Jednak musimy jakoś przetrwać ten zimowy czas, więc dlaczego nie wykorzystać śniegu do usuwania skutków świątecznego łakomstwa? Wszystko zależy od naszej wyobraźni i inwencji.
Ocena: 10

Komentarze (0)

 

do góry strony