Testujemy: Depilator Braun Silk-épil 7
Jeśli do tej pory depilator kojarzył Ci się z przerażającą machiną, która nie dość, że wyje to zadaje ból – czas na zmiany. Najnowszy depilator Brauna to genialna propozycja dla wszystkich nieodpornych na ból. A nogi… pozostają piękne i gładkie.
Do tej pory dzień depilacji był dniem przeklętym. Po pierwsze musiałam odczekać, aż włosy odrosną, przez co przez kilka dni zmuszona byłam, do noszenia długich spodni nawet w trzydziestostopniowym upale.
Po drugie nie był to zabieg przyjemny, a mówiąc bardziej dosadnie – traumatyczny. Nie ważne jakich używałam depilatorów, zawsze potrzebowałam dwóch kieliszków wina, żeby w ogóle zacząć. Gdy dochodziłam do okolic kostki – miałam już za sobą pół butelki.
Dwa miesiące temu zakupiłam depilator marki Braun Silk-épil 7 z technologią Close-Contact. Jak zapowiadał producent „ to odpowiedź na kobiece oczekiwania w sferze depilacji. Gwarantuje perfekcyjną skuteczność w usuwaniu włosków nawet tak małych jak ziarenko piasku (0,5 mm) i zapewnia końcowy efekt długotrwałej gładkości”.
Przede wszystkim ogromne zaskoczenie, bo depilacja tym urządzeniem była znacznie mniej bolesna. Nie napiszę, że była przyjemna, ale szczerze mówię – po kilku minutach, było całkiem znośnie. To prawdopodobnie zasługa 40 par pęset, które ustawione są pod optymalnym kątem, sprawiając, że depilator znajduje się jeszcze bliżej skóry i usuwa nawet najkrótsze włoski .
Silk-épil 7 jest wyjątkowy, ponieważ oferuje możliwość depilacji na mokro w trakcie kąpieli lub pod prysznicem (wodoodporna obudowa w modelach 7681 i 7281) oraz tradycyjnie na sucho. Używanie depilatora marki Braun pod wodą zmniejsza ryzyko wystąpienia podrażnień, a uczucie dyskomfortu w trakcie depilacji zostaje zmniejszone. Szczelna obudowa pozwala na mycie depilatora pod bieżącą wodą przed kolejnym użyciem.
Dodatkowo Braun Silk-épil 7 jest bezprzewodowy, co pozwala na pełną swobodę ruchów oraz możliwość używania w każdym miejscu i o każdej porze. Pełne ładowanie akumulatorów trwa zaledwie godzinę, co umożliwia nieprzerwaną pracę przez 40 minut. Mogłam więc spokojnie depilować nogi na fotelu przed telewizorem.
Braun Silk-épil 7 wyposażony jest w lampkę SmartLight, która podświetla depilowany obszar ciała i pozwala na wychwycenie włosków trudnych do spostrzeżenia, nawet w słabo oświetlonych pomieszczeniach. To duże ułatwienie. Nareszcie wszystko widać i nie trzeba depilować się na parapecie, żeby w świetle dziennym zobaczyć, jak wyglądają nasze nogi!
Niestety depilator nie jest tani , kosztuje około 450pln. Biorąc jednak pod uwagę, że jest to urządzenie na lata – warto.
Trzeba wziąć pod uwagę, że to również trymer i maszynka do golenia w jednym, a duża ilość różnego rodzaju nakładek pozwala na dokładną depilację np. bikini.
Moja ocena to 5/6 , bo jednak cena trochę zniechęca.
Po drugie nie był to zabieg przyjemny, a mówiąc bardziej dosadnie – traumatyczny. Nie ważne jakich używałam depilatorów, zawsze potrzebowałam dwóch kieliszków wina, żeby w ogóle zacząć. Gdy dochodziłam do okolic kostki – miałam już za sobą pół butelki.
Dwa miesiące temu zakupiłam depilator marki Braun Silk-épil 7 z technologią Close-Contact. Jak zapowiadał producent „ to odpowiedź na kobiece oczekiwania w sferze depilacji. Gwarantuje perfekcyjną skuteczność w usuwaniu włosków nawet tak małych jak ziarenko piasku (0,5 mm) i zapewnia końcowy efekt długotrwałej gładkości”.
Przede wszystkim ogromne zaskoczenie, bo depilacja tym urządzeniem była znacznie mniej bolesna. Nie napiszę, że była przyjemna, ale szczerze mówię – po kilku minutach, było całkiem znośnie. To prawdopodobnie zasługa 40 par pęset, które ustawione są pod optymalnym kątem, sprawiając, że depilator znajduje się jeszcze bliżej skóry i usuwa nawet najkrótsze włoski .
Silk-épil 7 jest wyjątkowy, ponieważ oferuje możliwość depilacji na mokro w trakcie kąpieli lub pod prysznicem (wodoodporna obudowa w modelach 7681 i 7281) oraz tradycyjnie na sucho. Używanie depilatora marki Braun pod wodą zmniejsza ryzyko wystąpienia podrażnień, a uczucie dyskomfortu w trakcie depilacji zostaje zmniejszone. Szczelna obudowa pozwala na mycie depilatora pod bieżącą wodą przed kolejnym użyciem.
Dodatkowo Braun Silk-épil 7 jest bezprzewodowy, co pozwala na pełną swobodę ruchów oraz możliwość używania w każdym miejscu i o każdej porze. Pełne ładowanie akumulatorów trwa zaledwie godzinę, co umożliwia nieprzerwaną pracę przez 40 minut. Mogłam więc spokojnie depilować nogi na fotelu przed telewizorem.
Braun Silk-épil 7 wyposażony jest w lampkę SmartLight, która podświetla depilowany obszar ciała i pozwala na wychwycenie włosków trudnych do spostrzeżenia, nawet w słabo oświetlonych pomieszczeniach. To duże ułatwienie. Nareszcie wszystko widać i nie trzeba depilować się na parapecie, żeby w świetle dziennym zobaczyć, jak wyglądają nasze nogi!
Niestety depilator nie jest tani , kosztuje około 450pln. Biorąc jednak pod uwagę, że jest to urządzenie na lata – warto.
Trzeba wziąć pod uwagę, że to również trymer i maszynka do golenia w jednym, a duża ilość różnego rodzaju nakładek pozwala na dokładną depilację np. bikini.
Moja ocena to 5/6 , bo jednak cena trochę zniechęca.
Komentarze (9)