Uroda.com / Artykuły / Patent na kosmetyk –WYNIKI! – Błyszczyk i lakier Miss Sporty

Artykuły

Patent na kosmetyk –WYNIKI! – Błyszczyk i lakier Miss Sporty

2010-05-20


Różowy, kolor kiczowaty, infantylny… ale tak bardzo twarzowy. Dodaje uroku, świeżości, młodości. Poza tym to kolor radosny i bardzo romantyczny.

Autor: as

Źródło: Uroda.com

W tym tygodniu nagrody otrzymują:

1. julicha    

2. oinoic     

3.marisa   

4.dobramama

5.saveme  

6.tryfenka    

7.ewanna     

8.kermetka    

9.Agatka864    

10.mamadwojga


Gratulujemy i zapraszamy do naszego Wielkiego konkursu Na dzień Matki


Tylko, czy aby romantyzm nie wyszedł już z mody. Może nie przystoi kobiecie, we współczesnym świecie być romantyczną. Za oknem deszcz, żeby nie popaść w zupełną melancholię, rozgońmy chmury romantycznymi  historiami z Waszego życia.


Dla autorek najbardziej różowych i romantycznych historii czeka 10 zestawów różowych błyszczyków i lakierów firmy Miss Sporty.

Miss_Sporty_b__yszczyk_XX_Volume_211.jpgBłyszczyk XX Volume
Powiększający błyszczyk do ust z mentolowym orzeźwieniem. Zawiera mikroperełki, które trójwymiarowo powiększają usta.

Lakier Lasting Colour
Miss_Sporty_lakier_Lasting_Colour_120_a.jpg
Lakiery Lasting Colour to paleta modnych kolorów oraz wygoda stosowania:
•    profesjonalny pędzelek umożliwia precyzyjną aplikację lakieru
•    idealne pokrycie lakierem za jednym pociągnięciem pędzelka
•    trwałość lakieru do 8 dni.



Jak zwykle na Wasze odpowiedzi w komentarzach czekamy tydzień.
Regulamin konkursu znajdziecie tutaj.

Ocena: 45

Komentarze (17)

 

  • 2012-08-30 12:23:01
    o i kolejne kosmetyki tej firmy;D zastanawiam się dlaczego wcześniej nie odkryłam tej strony ehh;D
    IP: 80.52.171.85
  • 2012-03-15 08:21:28
    anoli101
    gratulacje :)
    IP: 91.231.80.53
  • 2010-05-26 21:12:48
    W ciągu 23 lat przeżyłam z mężem wiele romantycznych chwil. Co ja piszę! Romantyczne chwile przeżywamy nadal. Niektórzy twierdzą, że ponad czterdziestoletnim ludziom to nie przystoi. W ogóle nie słuchamy takich opinii. Jesteśmy szczęśliwym i nadal zakochanym w sobie po uszy małżeństwem, więc dlaczego nie mamy sobie okazywac miłości...Mąż często przynosi mi czerwone bądź różowe róże, wręcza niespodziewane prezenty, zaprasza na kolacje. Kiedy idziemy ulicą trzymamy się za ręce. Nawet zwykłe z pozoru picie wspólnej kawy zamieniamy w romantyczną chwilę.
    IP: 83.4.32.164
  • 2010-05-25 21:00:48
    Długo szukałam w pamięci historii, którą mogłabym opowiedzieć, bo takich chwil i romantycznych momentów było tak dużo, że trudno wybrać jedno, konkretne wydarzenie. Ciężko, bo dla mnie romantyzm to nasze wieczorne rozmowy przy ulubionej muzyce, planowanie wspólnej przyszłości, poranna pobudka, kiedy bez słowa przytulamy się do siebie z całych sił, także wtedy, gdy patrzymy na siebie z miłością, a w dołku czuję przyjemny ucisk, który inni nazywają motylkami w brzuchu bądź ciepełkiem w serduszku :) Jednak jeden poranek był zaskakujący. Obudził mnie dzwonek telefonu, zaspana podniosłam się z łóżka, ponieważ o 3 nad ranem zasnęliśmy. Cały pokój pięknie wysprzątany, na stoliku bukiet czerwonych tulipanów - nie mogłam zrozumieć jak się tu znalazły, bo przecież wieczorem przywitałam go, kiedy przyszedł i nic ze sobą nie miał(tej zagadki nie zrozumiałam do dzisiaj, mówi, że wyczarował je dla mnie :P) Mój mężczyzna powitał mnie namiętnym pocałunkiem, nie pozwolił mi wyjść z łóżka. Sam powędrował do kuchni, krzątał się tam jakiś czas, powrócił ze śniadaniem pięknie podanym do łóżka. Było tak miło, że poczułam jakby to był początek znajomości, kiedy człowiek jest taki podekscytowany i uważa, że nikt tak mocno nie potrafi kochać drugiej osoby. To jednak nie wszystko. Czekało na mnie ciasto, przyozdobione słodkimi serduszkami, które ukochany zrobił, gdy zasnęłam! Biedactwo męczyło się z nim do 7 rano, a ja niczego nieświadoma spałam. Wszystko zaplanował, żeby hałas miksera mnie nie obudził, żebym niczego się nie domyśliła i żeby było tak przyjemnie i romantycznie. A ciasto było pycha, prawie całe sam opędzlował :D
    IP: 193.106.216.52
  • 2010-05-25 19:41:28
    To raz jeszcze - po zalogowaniu... Moja romantyczna przygoda była filmowa :) Najpierw znajomość - taka jak w "Masz wiadomość". Pisaliśmy do siebie, pisaliśmy, aż stwierdziliśmy, że trzeba się spotkać. Potem było trochę, jak w filmie "Smak życia", tylko, że ja erazmusowałam w Paryżu... Zdecydowaliśmy, że wpadnie... Niestety, ja wyjechałam na dłuuugi wielkanocno-majowy weekend do Polski i... i nie zarezerwowałam biletu powrotnego. Spóźniłam się jakieś 4 dni, bo nie przyszło mi do głowy, że pół tego kraju będzie chciało spędzić "Dwa dni w Paryżu", w tym czasie, kiedy ja tam jechałam!!! I tu zrobiło się najpierw thillerowo (czekał w tym Paryżu, gubił się, czekał...), a potem wyszedł z tego film drogi - bo ja jechałam i jechałam i jechałam... Potem był element zaskoczenia - znaleźliśmy się, stał i czekał pod Obeliskiem na Place de la Concorde (i tu się zrobiło troszkę historycznie)... Został nam tylko czas na "Ostatnie tango w Paryżu" , wspólne oglądanie "Nieba nad Paryżem" i ... Oboje pokochaliśmy to miasto... "Paris je t'aime" :) A siebie...
    IP: 85.221.159.179
  • 2010-05-25 16:35:10
    Moja najbardziej zaskakująca i zarazem romantyczna noc miała miejsce rok temu. Właśnie wtedy mój chłopak zaprosił mnie do siebie na domówkę. To miała być taka kameralna impreza. Mieliśmy miło spędzić czas, trochę pogadać i potańczyć. Mój chłopak powiedział, że sam wszystkim się zajmie. Wydało mi się to trochę dziwne, bo dotychczas niemal wszystko robiliśmy razem. Ale on mnie zapewnił, że sobie poradzi, a ja w tym czasie mogę zająć się nauką. Okres na uczelni był akurat gorący, więc chętnie się zgodziła. Kiedy przyszłam do niego o omówionej porze – bardzo się zdziwiłam. Na klatce schodowej nie słyszałam muzyki, ani żadnych głosów. Weszłam do mieszkania i ujrzałam na podłodze świecie i płatki róż. Zaniemówiłam. Nagle pojawił się przede mną mój chłopak odświętnie ubrany i zaprosił mnie do dużego pokoju. A tam, było jeszcze więcej płatków róż, świec, a z głośników leciała nastrojowa muzyka. Uklęknął przede mną i poprosił mnie o rękę! Byłam równocześnie szczęśliwa i zszokowana! Oczywiście się zgodziłam. Zaczęliśmy tańczyć do spokojnej muzyki... A uskrzydlała nas miłość...
    IP: 83.151.37.145
  • 2010-05-24 16:45:47
    Myślę, że kobiecie jak najbardziej przystoi, by być romantyczną i tak jest ze mną. Bywam romantyczką i lubię zaskakiwać swojego mężczyznę tak jak i On zaskakuje mnie. Większość z nas kobiet chce mężczyzn z odrobiną romantyzmu, a dlaczego my nie może być równie romantyczne, dlatego pewnego mroźnego wieczoru zaprosiłam mojego Ukochanego do pijalni czekolady, bo przecież to nie zawsze mężczyzna musi nas wszędzie zapraszać :). Oboje wręcz uwielbiamy czekoladę a wiadomo, że czekolada wyraźnie wpływa na poprawę nastroju, co ma bezpośredni wpływ na naszą ochotę i na zmysłową miłość ;). Gdy weszliśmy do pijalni czekolady z głośników roznosił się dźwięk walca, poloneza... ta nastrojowa muzyka, wspaniały lokal jasny i przestronny z uroczą antresolą - tworzyły romantyczny klimat. Na naszym stoliku czekoladowa róża, pyszne pralinki rozpływające się w ustach, które koiły nasze podniebienia i wyjątkowo energetyzujący napój z gorącej czekolady - rozkosz smaku w środku zimy... poczuliśmy się jak w siódmym niebie :). Miły czekoladowy wieczór pokazał moją prawdziwą romantyczność ;)
    IP: 213.238.86.161
do góry strony