Uroda.com / Artykuły / Medycyna estetyczna / Patent na kosmetyk – WYNIKI! Kremy Dr Irena Eris

Artykuły

Patent na kosmetyk – WYNIKI! Kremy Dr Irena Eris


W tym tygodniu do wygrania fantastyczne kremy uelastyczniające i poprawiające gęstość skóry.

 W tym tygodniu nagrody otrzymują:

beniamilka

marisa

ewanna

nelika

 

Gratulujemy! 

 

W tym tygodniu zadanie nawiązuje do działania kremu, który uelastycznia skórę. W dzisiejszych czasach trzeba być elastycznym, często zgadzać się na kompromisy. Nie da się być idealną matką na 100% i pracownikiem pracującym ponad normę. Nie można być super studentką, a przy okazji pracować, dokształcać się i jeszcze bawić jak nakazuje młodość. A może można? Opiszcie jak Wy staracie się być „elastyczne”, albo jak wyglądają Wasze największe życiowe kompromisy.

Do wygrania 4 kremy Dr Irena Eris INCENTIVE uelastyczniające i poprawiające gęstość skóry ( na noc).

Jak zwykle na Wasze komentarze pod artykułem czekamy przez tydzień.


Działanie: Krem zawiera składniki aktywne stymulujące procesy naprawiania uszkodzeń wywoDr_Irena_Eris__Cleanology_maseczka.jpgłanych starzeniem się skóry, sprzyja regeneracji i zagęszczeniu struktury siatki włókien podporowych skóry, czego efektem jest odzyskanie jej elastyczności i napięcia. Już po 3 tyg. stosowania kremu liczba zmarszczek zostaje widocznie zredukowana. Wyciąg z miłorzębu japońskiego w połączeniu z witaminą C uszczelnia naczynia krwionośne i wpływa na zmniejszenie stopnia zaczerwienienia skóry. Olej z Babassu doskonale nawilża i odżywia skórę nadając jej zdrowy i wypoczęty wygląd. Krem posiada przyjemny zapach i jedwabistą konsystencję. Polecany do codziennej pielęgnacji skóry kobiet po 40 roku życia, do cery naczynkowej, na noc.

Sposób użycia: Przygotować skórę do nałożenia kremu oczyszczając ją Mleczkiem do demakijażu Dr Irena Eris Cleanology. Następnie delikatnie wmasować niewielką ilość kremu w skórę twarzy, dekoltu i szyi, starając się nie rozciągać skóry

Opakowanie: 75 ml.

 

Regulamin konkursu dostępny tutaj.

 

Ocena: 50

Komentarze (12)

 
  • 2012-03-15 08:22:06
    anoli101
    gratulacje :)
    IP: 91.231.80.53
  • 2010-06-23 22:51:23
    Elastyczność, to w dzisiejszym świecie bardzo pożądana cecha, ale ja akurat podchodzę do tej umiejętności z dużą ostrożnością. Nie potrafię bowiem i nie chcę prowadzić jakiegoś wyścigu z czasem, bez mrugnięcia oka brać na siebie zadania przeznaczone dla kilku ludzi. Wolę umiejętnie dysponować swoim czasem, aniżeli być jakąś mistrzynią w elastycznym biegu przez życie. Lepiej bowiem zaprzyjaźnić się z czasem, poddać się jego prądowi. Odkąd tak zrobiłam, nie stresuję się terminami, bo wiem, że wszystko ma swój rytm w życiu. To co mam robić, robię jedno po drugim. Kiedyś ze wszystkim się spieszyłam, załatwiałam 100 spraw jednocześnie, będąc np. na działce, pracowałam na laptopie. W efekcie nie potrafiłam wypocząć, zregenerować się, nabrać jakiegoś dystansu do życia i czasu. Dzisiaj nie boję się powiedzieć "nie" kolejnym obowiązkom. Jestem w stanie obiektywnie ocenić możliwości mojego organizmu. Teraz, nie brakuje mi czasu na codzienne przyjemności, bo do swoich zadań podchodzę z radością i bez ociągania. Kluczem jest też tutaj prostota wykonywania zadań, tj skoncentrowanie się na tu i teraz, a nie wybieganie w przyszłość i martwienie się, że znowu "nie wyrobię się". Nie użalam się nad brakiem wolnych chwil, bo kiedy chcę sobie poczytać książkę, zrobić manicure, po prostu wstaję godzinkę wcześniej. A pod koniec dnia znajduję nawet czas na spokojny sen. Ja kiedyś? - perfekcjonistka, ułożona i zorganizowana. Ja teraz? - niedoskonała pani domu. I świetnie się z tym czuję, bo kiedy kładę się do łóżka, mam satysfakcję, że nie był to dzień zmarnowany. Po prostu zamiast narzekać na codzienny brak czasu, postanowiłam spieszyć się powoli i dla mnie doba długości 24 godziny naprawdę wystarcza!
    IP: 213.92.154.135
  • 2010-06-23 08:38:32
    Dla mnie bycie elastyczną to koszmar. Nie umiem/nie chcę iść na kompromis, bo zawsze muszę postawić na swoim - czasem z przekonania, że mam rację, a czasem tak po prostu. I powiem, że moja postawa bardzo przeszkadza mi w życiu. Moi najbliżsi pracują nade mną, bo ciężko to wytrzymać. Jeśli chodzi o skórę to dbam o nią sama i najlepiej jak potrafię od kiedy nabawiłam się rozstępów. Nieznacznie przytyłam przez ostatni czas jednak moje nogi i boczki pokazały mi same, że są tak nieelastyczne jak ja. Te czerwone pręgi potrafią uprzykrzyć życie, więc na jakiś czas pożegnam się z bikini i krótką mini. A przede mną praca, praca i jeszcze raz uelastycznianie całej siebie.
    IP: 193.106.216.52
  • 2010-06-21 19:48:07
    Elastyczność jak najbardziej,ale tylko jeśli nie kłóci się z moimi wewnętrznymi wartościami.Kiedy bowiem mąż choć miał umyć okna prosi,że zrobi to jutro,bo dzisiaj jest ważny mecz- nie ma problemu.Jeśli trzeba zastąpić koleżankę w pracy,bo ma problemy rodzinne nie stanowi to dla mnie problemu.Kiedyś musiałam mieć w mieszkaniu błysk,nawet gdybym musiała na to poświęcić połowę nocy- teraz jestem elastyczniejsza,lepsza dla siebie.Odłożone prasowanie nie jest końcem świata.Jednak jest pewna granica mojej elastyczności- nigdy nikt nie jest w stanie nakłonić mnie do oszustwa,podstawienia nogi w imię awansu,"po trupach",czy uwiedzenie męża czy chłopaka koleżanki- ot tak dla rozrywki.Tu moja elastyczność jest zerowa i na pewno tak już pozostanie.W końcowym efekcie elastyczność wbrew mojemu wewnętrznemu kodeksowi wartości tak naprawdę byłoby karą skierowaną w siebie-wyrzutów sumienia nawet osoba elastyczna jak guma w pewnym momencie nie będzie w stanie zagłuszyć.Przed taką elastycznością przestzregam!P.S.-nie mam natomiast nic przeciwko elastyczności mojej skóry- im większa tym lepiej
    IP: 79.184.8.12
  • 2010-06-19 22:17:50
    Elastyczność jest jedną z moich najlepszych cech i nie ukrywam, że bardzo przydaje się w życiu. Los rzucał mnie w różne miejsca, pomiędzy różnych ludzi, stawiał w różnych sytuacjach. Elastyczność to dla mnie umiejętność wejścia w te wszystkie scenerie i poradzenia sobie w nich. Tak więc choć lubiłam sobie pospać, kiedy dostałam pracę, w której musiałam być o godzinie 6.30, zaczęłam wstawać o godz. 5.00. Kiedy wchodziłam w nowe grupy, często ludzi, którzy dobrze się znali, z uśmiechem na ustach przekonywałam ich do siebie i tworzyliśmy zespół. Nie potrafiłam gotować - nauczyłam się. Nie miałam przez jakiś czas pracy - poszłam na kurs, dostawałam stypendium i nabyłam nowe kwalifikacje. Kwintesencją życiowej elastyczności są dla mnie te słowa: "Wszystko układa się najlepiej tym ludziom, którzy najlepiej wykorzystują to, jak rzeczy się układają." Anonim
    IP: 89.174.27.26
  • 2010-06-19 19:43:38
    ELASTYCZNOŚĆ- nie lubię tego słowa- to chyba uraz po elastycznych majtkach, w które wciskałam się by być szczuplejszą:-)Nic na siłę-jestem jaka jestem- żadna tam ze mnie kobieta-guma:-).
    IP: 83.11.226.243
  • 2010-06-19 17:46:33
    Elastycznie z kompromisem za rękę. Każdego dnia, wystarczy, że otworzę oczy, jest ze mną kompromis. Siada przy mnie senny i mówi „Wybieraj! Otwierasz oczy i wstajesz albo ja Cię znowu wciągnę w krainę tego zdradliwego Orfeusza”Nie ma , że boli. Że bezsennośc tej nocy była wyjątkowo drapiezna. Elastyczność poranną trenuje wsiadając na stateczny rower, pedałuje i kolejny kompromis, tym razem z własnym ciałem „ Cwiczysz albo wita Cię pomarańczowa skórka” .To przez wczorajsze ciastka kawowe, które lubią odkładać mi się w udach i tworzyć fałdki, nierówności i pagórki. Jak już zostawie ostatnie siły na rowerze, schodzę i idę do łazienki. Budzik dzwoni zawsze za pozno.Zostało mi 5 minut do wyjścia do pracy. Na co wystarczy czasu ? Kawa i przegryzka, tusz do rzęs czy pomadka? Dylematy współczesnej kobiety – smakują słodko gorzko. Wychodzę, widzę wystawy sklepowe, kusi moje poczucie estetyki taki chabrowy płaszcz,ale ten model się prezentuję, a naprzeciwko cukiernia. Ciuch czy słodkość? Wtedy szlifuję stalową wole, osiągam wewnętrzny kompromis i nie wybieram nic.Ale pózniej. Boję się mówic o tym co dzieję się pozniej. Wracam do domu i układam w myślach plan. Co teraz?Co teraz? Z lodówki wychodzi pyszna kaloryczna sałatka z majonezem, a z boku leży tak po cichutku, kalarepa. Co zrobić?Co? Gdy uda mi się spojrzeć w lustro na swój brzuch, siegnę po kalarepe, jeśli nie… Znamy kontynuację swawoli. Zbliża się wieczór. Rozciąganie struchlałych kości i czas wyboru pościeli. Ja lubię żółte słoneczniki, chromosom XY mówi, że on to by chciał te formuły 1. Powinien zaprosić Kubicę do łózka. Wkońcu decydujemy, w ramach szeroko pojętej ugody: wybieramy siarczyste czerwone wzory. W szkole powinno się uczyć sztuki kompromisu. Jest przydatniejsza niż całki.
    IP: 83.23.4.141
do góry strony