Nowa metoda walki z nadpotliwością!
Żar leje się z nieba. Letnie bukiety zapachów przypominają o wakacjach i urlopach. Niestety nie wszędzie i nie każdemu. Podróż zatłoczoną komunikacją miejską w ponad 30-stopniowym upale do przyjemności nie należy. Podobnie jak podawanie mokrej, spoconej dłoni na powitanie.
Aż 88% kobiet twierdzi, że czysty i schludny wygląd wzmacnia ich poczucie wartości. Być może intuicyjnie czują, że to właśnie zmysł powonienia czasem decyduje o tym, jak nas odbierają inni i o tym, z kim wejdziemy w relację. „Choć pocenie się to zupełnie naturalna reakcja organizmu, czasem przebiega zbyt intensywnie. Na nadmierną potliwość cierpi około 20% ludzi. Wprawdzie pot jest bezwonny, ale w połączeniu z powietrzem i bakteriami znajdującymi się na skórze, zaczyna intensywnie pachnieć. Przypadłość ta jest szczególnie przykra, bo może negatywnie wpływać na funkcjonowanie w społeczeństwie” – mówi dr n. med. Piotr Osuch.
Jeżeli „wonnego problemu” nie rozwiązuje codzienna higiena, antyperspiranty, ziołowe kąpiele, wonne toniki czy pudry do ciała, warto rozważyć terapię z użyciem toksyny botulinowej typu A, popularnego botoksu. W miejsca, które nadmiernie się pocą za pomocą bardzo cienkiej igły lekarz podaje preparat pod skórę. W ten sposób można leczyć potliwość stóp, pach czy rąk.
„Botoks powoduje odwracalne porażenie zakończeń nerwowych dochodzących do gruczołów potowych, co z kolei blokuje wydzielanie potu danej okolicy. Efekt – sucha skóra – pojawia się po kilku dniach i utrzymuje się przez około pół roku” – mówi doktor Osuch. Zabieg z użyciem toksyny botulinowej w okolicach intensywnie pocących się jest dużo mniej inwazyjną alternatywą do podskórnej liposukcji. Liposukcja jest sprawdzoną metodą leczenia potliwości, w której mechanicznie usuwa się gruczoły potowe. Zabieg co prawda daje trwalszy efekt, ale wyłącza pacjenta z pracy na kilka dni i wiąże się z pewnymi dolegliwościami bólowymi i procesem gojenia.
Zastrzyki z botoksu to tzw. zabieg „lunchowy”, tzn. nie wymaga on szczególnego przygotowania, trwa kilka-kilkanaście minut, a potem można wrócić do swoich obowiązków. Orientacyjny koszt takiego zabiegu to 1500-2500 zł.
Komentarze (3)