Grillowanie, czyli nasz sport narodowy
Wraz z pierwszymi promieniami słońca, z pierwszym podmuchem ciepłego wiatru, docierają do nas zapachy grillowanej kiełbasy, karczku, kaszanki… W każdy weekend kopci się z przydomowych ogródków, altan działkowych, polanek leśnych. Polacy szczególnie upodobali sobie tę formę biesiadowania. Tylko czy nasze zdrowie to wytrzyma?
Grillowanie to już w naszym kraju tradycja. Być może tęsknimy za ucztowaniem do rana, suto zastawionym staropolskim stołem pełnym mięs i wina. Rekompensujemy to sobie na działce, rzucając na ruszt kiełbaski, kaszanki, karkówki z pobliskiego hipermarketu. Wszystko to suto podlewamy piwem.
Po kilku takich weekendach „na łonie” okazuje się, że przybyło nam sporo kilogramów i mało estetyczna oponka na brzuchu.
Czy w takim razie grillowanie jest zdrowe?
Tak, jeśli robi się to prawidłowo.
Potrawy grillowane są mniej kaloryczne bo wytapia się z nich cały tłuszcz, a poddane krótkiej obróbce termicznej zachowują więcej składników odżywczych.
Głównym problemem są jednak substancje, które powstają podczas grillowania. Z piekącego się mięsa wytapia się tłuszcz i spada na gorące węgle. Powstają wtedy rakotwórcze węglowodory aromatyczne, nadtlenki lipidowe i wolne rodniki.
Wolne rodniki wchodzą w reakcje ze zdrowymi cząsteczkami organicznymi ustroju powodując uszkodzenie białek, tłuszczów i kwasów nukleinowych, ponadto zmniejszają rezerwy tlenowe ustroju. Może to prowadzić do nowotworów, miażdżycy i wielu innych chorób.
Najprostszym sposobem jest używanie aluminiowych tacek, które skutecznie zapobiegają kapaniu tłuszczu. Najlepiej wybierać węgiel drzewny, a rozpalać go za pomocą naturalnych podpałek. Często polewamy naszego grilla chemicznymi podpałkami, które znacznie szybciej pozwalają odpalić węgiel. Nie zastanawiamy się nad tym, że właśnie w takim chemicznym dymie będzie się wędzić kurczak dla naszego dziecka.
Samo grillowanie należy rozpocząć dopiero wtedy , gdy podpałki pokryją się szarym popiołem ( czyli mniej więcej pół godziny od rozniecenia ognia).
Mięsa
Inną kwestią jest wybór mięs i dodatków na takie ogrodowe przyjęcie. Przede wszystkim wybierajmy na grilla jednak chudsze rodzaje mięs. Zamarynowany wcześniej kurczak, indyk, szaszłyki z drobiu, będą równie smaczne co karkówka, a nasze serce pozostanie zdrowsze.
Mięsa można zamarynować kilka godzin wcześniej w świeżych ziołach, odrobinie oliwy i czosnku.
Z czerwonych mięs również wybierajmy te chudsze kawałki i tak samo jak w przypadku drobiu marynujmy je wcześniej w domu. Wtedy mamy pewność, że mięso będzie soczyste, kruche, szybciej się upiecze.
Pamiętajcie, żeby nie spiekać mięsa na czarną podeszwę. Takie jedzenie jest rakotwórcze i ciężkostrawne. Nie ma też tego unikalnego smaku, bardziej przypomina kawałek drewna.
Często, gdy kupujemy mięso na grilla prosimy o ukrojenie grubszych , 3-4 cm kawałków - a to błąd! Im cieńszy kawałek, tym krócej będziemy go grillować. Jak wspominałam wcześniej, im krótsza obróbka termiczna tym zdrowiej. Najlepiej, żeby mięso było gotowe do spożycia po około 10-12 minutach. Do tego wystarczy nam kawałek o grubości ok. 2 cm.
Ryby
Polacy jedzą bardzo mało ryb. Co gorsza, jeśli już skuszą się na rybkę, to na lansowaną z hipermarketach pangę, której mięso nie jest wartościowe, co gorsza hodowana jest w brudnych rzekach.
Ryby można przyrządzać na bardzo wiele sposobów, a ich przygotowanie jest banalnie proste. Wystarczy do wypatroszonej ryby wsadzić trochę ziół, cytrynę zawinąć w folię i gotowe. Opiekane bezpośrednio na ruszcie potrzebują jedynie ok. 10 minut .
Możesz wybrać nawet tłuste ryby, ponieważ w przeciwieństwie do mięs ich tłuszcz jest zdrowy! Zawiera tak ważne dla naszego serca kwasy omega-3., które m.in. powodują spadek cholesterolu.
Warzywa i owoce
Myślisz grill – widzisz tłustą kaszankę i podpiekaną kiełbasę- BŁĄD! Przede wszystkim grilluj, piecz w foli warzywa. Są nisko kaloryczne i naprawdę pyszne.
Warzywami można tez uzupełniać np. szaszłyki z mięsa, wkładając między kurczaka np. cebulę, cukinię, albo pieczarki ( które są świetne dla ludzi na diecie, ponieważ prawie nie posiadają kalorii).
Bardzo smaczne są m.in. bakłażany z grilla, marynowane tak samo jak mięso, posypane ulubionymi ziołami.
Dodatki
Ponieważ weekendowe grillowanie trwa zazwyczaj przez cały dzień, na drugi nie możemy się ruszać z przejedzenia.
Czasami podczas biesiadowania już z nudów, albo łakomstwa sięgamy po kolejny spieczony karczek.
Tym czasem idealnym „wypełniaczem” będą wszelkiego rodzaju sałatki ze świeżych, sezonowych warzyw. Sałatki wspaniale nasycą nasz głód, dzięki czemu mniej zjemy wysokokalorycznego mięsa.
Uważajmy na różnego rodzaju sosy, majonezy i ketchupy. Dużo w nich tłuszczy i konserwantów. Na takie wiosenne przyjęcie lepiej przygotować sosy samemu np. na bazie przecieru pomidorowego z dowolnie dobranymi ziołami.
Grill mądrze przygotowany, tak żeby zjeść zdrowo i mądrze będzie świetną alternatywą dla niedzielnego obiadu.
Smacznego!
Komentarze (0)