Uroda.com / Artykuły / Ciało / Delicje matki karmiącej

Artykuły

Delicje matki karmiącej


ciąg dalszy...

Anka Słowiakowska: Kwestia tatusia. Czy on również może korzystać z tych przepisów bez marudzenia, że za mało w nich przypraw, smaku, mięsa?

Carolina_Pietyra.jpgCarolina: Tatuś może spokojnie korzystać, przecież zawsze można sobie dosolić. Bo w kwestii przypraw, to w sam raz staram się zawsze doprawiać… istnieje wiele ziół, które można stosować, moje ulubione to: lubczyk, bazylia oraz pietruszka. Bo jedzenie przecież musi mieć smak. Młoda matka w początkowej fazie ma bardzo mało „przyjemności” z życia poza samym faktem obcowania ze swoim Maluszkiem, więc jak już coś jeść, to coś dobrego!
Czasem Tatusiowi można to mięsko, które sobie gotujemy np. podsmażyć… na pewno sprawi mu to przyjemność a przynajmniej nie będzie marudził. A najlepsze co można zrobić, to jeżeli Tatuś ma jakieś minimalne przynajmniej zdolności kulinarne, to go zaprosić do wspólnego gotowania, gdy dziecko będzie spało, to zawsze miły sposób na chwilę „intymności”.

Anka Słowiakowska: Co dalej po ciąży? Czy Twoje przepisy mają na celu zmianę nawyków żywieniowych w ogóle?

Carolina: O zmianie drastycznej nawyków może bym nie mówiła, ale jest to na pewno bardzo dobra okazja, by odkryć trochę inny sposób odżywiania się… bez takiej ilości pierogów, kapusty zasmażanej czy też Fast food’ów można bardzo dobrze żyć.

Anka Słowiakowska: Nasz maluch odstawia mleko i zaczyna jeść stałe pokarmy. O zgrozo,  przeczytałam ostatnio o 8 miesięcznym dziecku, któremu mama podała zupę grzybową. Planujesz pisać również o żywieniu małych smakoszy? Czy na Twoim blogu znajdą się przepisy dla dzieci?

Owszem planuje. Jak na razie przepisy mam spisane odręcznie. Też tutaj nie jestem ekstremistką,  jednak uważam, że ta grzybowa to lekka przesada. Najważniejsze dla mnie w tej kwestii to dziecku gotować smacznie. Mój Sny je rzecz jasna słoiczki, ale je gotowanie przez nas jedzenie i chyba to drugie sprawia mu więcej radości smakowej, bo widać, że je to z wielkim smakiem. Święta w tej kwestii też nie jestem, bo ostatnio dałam Młodemu kawałek chałki ale przynajmniej sama ją wcześnie upiekłam, by wiedzieć co mu daje.

Anka Słowiakowska: Teraz blog, a potem ? Książka?

Carolina:
Delicjematkikarmiacej.blox.pl to taka szybka odpowiedź na potrzeby młodych Mam. Więc książka tak! Ale wymaga to czasu. W zasadzie, to szukam wydawcy, co by mnie zmobilizowało do jej skończenia. Wydaje mi się, że dużo Mam mogłoby z niej skorzystać, szczególnie te, którym mamy lub teściowe pomagają i które chciałyby zjeść czasem coś innego niż ryż z jabłkami bez cukru.

Co tydzień będziecie mogły przeczytać kolejne Delicje Matki Karmiącej na stronach Uroda.com!


Ocena: 48

Komentarze (1)

 
  • 2010-09-01 13:28:38
    Świetny wywiad! Nie mogę doczekać się nowych przepisów! :)
do góry strony